poród naturalny po cesarce forum

• Poród - ogólne objawy porodu, rodzaje porodu • Po cesarce kobieta nie powinna zajść w ciążę przez 2 lata. Dla wielu może to oznaczać, że na kolejne dziecko będzie za późno • Ułożenie twarzyczkowe a poród naturalny. Czy ułożenie twarzyczkowe jest wskazaniem do cesarskiego cięcia?
Zdecydowanie jak dla mnie poród siłami natury jest dużo lepszy ☺️ Bardzo szybko dochodziłam do siebie po porodach naturalnych ️ Cesarskie cięcie dla mnie było katorgą, nie mogłam normalnie się ruszać, wszystko bolało, potrzebowałam dobrych dwóch miesięcy by dojść do sprawności całkowitej
Widok (3 lata temu) 9 stycznia 2019 o 14:59 To jest pytanie od mojej przyjaciółki. Proszę nie oceniać i pisać komentarzy tylko na ten temat. W pierwszej ciąży rodziłam naturalnie. Ból podczas porodu przerósł moje najśmielsze oczekiwania a zaznaczę, że do porodu byłam nastawiona pozytywnie. Potem miało miejsce długie i bolesne szycie a potem bolesne gojenie się rany. Teraz chciałabym tego uniknąc, ale mój lekarz stanowczo się sprzeciwia, mówiąc, że lepiej drugi raz rodzić tak samo niż nadwyrężać kolejną partię ciała. Zastanawiam się, czy któraś z Was była w sytuacji gdzie pierwszy poród był sn a drugi cc? Czy rzeczywiście lepiej trzymać się jednego rozwiązania i po prostu tym razem wziąć znieczulenie, czy nie ma znaczenia jaki był pierwszy poród? 2 2 (3 lata temu) 9 stycznia 2019 o 17:15 Jestem po dwoc cc, przy czy pierwsze bylo po kilku godzinach porodu. Wszsytko super, szybkie ciencie i jest po sprawie. Otoz nie jest tak kolorowo, pierwsze 2 doby po cc to jakas masakra, nawet środki przeciwbolowe niewiele daja. Boli cie za kazdym razem gdy chcesz wstac do dziecka. Nie dojdziesz tak szybko do siebie jak po sn. Ja po pierwszym cieciu mialam komplikacje i zakladane saczki na rane, nie zycze temu nikomu. Pierwsza cc odczuwalam jeszczw 8 mieaiecy po porodzie. Druga cesarka byla juz lżejsza i tak po 2-3 tyg zapomnialam ze bylam cieta. Jesli kolezanka tak zle zniosla szycie i gojenie sie rany to nie jest gotowa na dochodzenie po cc. Oczywiscie sa dziewczyny kotore juz dobe po cc moglby gory przenosic, ale nie te ktore ja poznalam ;) 2 2 (3 lata temu) 11 stycznia 2019 o 13:14 Dziękuję za opowiedzenie swojej historii. 0 0 ~Anonimka (2 lata temu) 11 sierpnia 2019 o 22:55 To kwestia indywidualna "szybkie" dochodzenie do siebie po SN. Rodziłam SN ból nie do wytrzymania trwał pamiatam dokładnie miesiąc i jeden tydzień. Tyle też nie mogłam siadać, sikalam po nogach bo nie mogłam utrzymać moczu, miałam tragiczne wzdęcia, rozwalona szyjka macicy i pochwe. Rodzilam przy pomocy vaccum. Sama się zastanawiam nad cc na drugi raz bo boję się że już nie doszlabym do siebie i nosiłabym pampersa do końca życia. 4 0 ~Pulia85 (3 lata temu) 9 stycznia 2019 o 17:43 Nie mam porównania, bo rodziłam tylko przez cc. W planie był poród naturalny, ale na pierwszym skurczu po podaniu oksytocyny synkowi spadło tętno i wylądowaliśmy na sali operacyjnej w ciągu kilku minut. W pierwszej dobie po cięciu byłam bardzo osłabiona, kręciło mi się w głowie, ale bólu nie było. W drugiej dobie pojawił się ból, ale po lekach był do zniesienia. Brałam tabletki co 6 godzin, żeby ból się nie "rozkręcił" . Lepiej działał na mnie ibuprom niż paracetamol. Dawali na zmianę. 2 tygodnie po porodzie czułam się już bardzo dobrze. 3 0 ~anonim (3 lata temu) 9 stycznia 2019 o 19:37 Pierwszy poród SN tragedia drugi cc niby szybciej doszłam do siebie trzeci SN na drugi dzień wszystko ok jakbym wogule nie rodziła. Przed trzecim porodem też się bałam. Miała być cc ale wyszło inaczej był strach że znowu tak długo będę dochodzić do siebie a tu była miła niespodzianka. 0 0 (3 lata temu) 11 stycznia 2019 o 13:17 Wiele zależy od progu bólu kobiety. Podobnie jak podczas naturalnego porodu. Ktoś łatwo porodzi, a następnego dnia będzie prowadzić wodny styl życia, a ktoś ożyje za dwa tygodnie. 0 0 ~anonim (3 lata temu) 9 stycznia 2019 o 19:58 Ja rodziłam tylko sn, trudno mi powiedzieć, czy poród był ciężki czy lekki, bo nie mam porównania. Generalnie tak się bałam, że w sumie było lepiej, niż myślałam, że będzie. Na sali po porodzie leżała ze mną babeczka po CC i było bardzo wyraźnie widać, że dużo gorzej dochodzi do siebie niż ja. Mnie po porodzie nie bolało już nic. Ona miała problemy z karmieniem i dolegliwości bólowe i było jej ciężko robić coś przy dziecku. Było jej też ciężko karmić, bo w niektórych pozycjach do karmienia bolała ją rana po cięciu. Tak że ta CC to wcale nie taki miód. Po tym doświadczeniu uważam, że czy CC czy sn, i tak poród wiąże się z bólem i wysiłkiem, i tak jest przekichane ;) Może warto obstawić wszystkie możliwe opcje znieczulenia do porodu? Szpital z zzo, z gazem, własny tens? Można też spróbować rodzić bez nacięcia, dużo mniej bólu i dochodzenia do siebie. Szpitale teraz bardziej respektują prośby o ochronę krocza, zwłaszcza przy drugim porodzie. 2 2 ~Autorka (3 lata temu) 21 stycznia 2019 o 21:33 Ehm. No więc ja rodziłam (drugi poród) bez nacięcia,z ochroną krocza,tak jak chciałam. Mimo przygotowań, masaży itp pękłam w dwóch miejscach,a lekarz nie bardzo poradził sobie z szyciem :/ do tej pory mam dodatkowy "dzyndzelek". Pierwszy poród miałam z nacięciem-i w moim przypadku była to dużo lepsza opcja. 2 0 ~anonim (3 lata temu) 22 stycznia 2019 o 21:29 Ja rodziłam za pierwszym razem bez nacięcia i bardzo się cieszę, że tak się udało, bo miałam tylko malutkie pęknięcie, którego w ogóle nie czułam i po porodzie mogłam normalnie funkcjonować. Rana po nacięciu równa się pęknięciu drugiego stopnia, a mięśnie dna miednicy zostają rozcięte i muszą się zrosnąć, co też nie jest obojętne dla zdrowia :( 0 0 ~Justyna~ (3 lata temu) 9 stycznia 2019 o 20:29 cc to zawsze operacja. trzeba o tym pamietac. ja bede rodzic w kwietniu 3 raz. chyba zadnego sie tak nie balam jak tego. ale nigdy bym nie chciala cc. blagalam polozna przy drugim sn zeby zrobila wszystko zebym nie miala cc. to rozciecie wszystkich powlok brzusznych! to nie przelewki. takie szycie to pikus. wiem co mowie bo przy pierwszym porodznie znieczulenie nie zadzialalo i wszystko czulam. 4 3 ~Mama (3 lata temu) 9 stycznia 2019 o 22:37 Ja 2 razy rodziłam przez cc i w maju będę mieć kolejne cięcie. Po pierwszym cc strasznie długo dochodziłam do siebie, po 2ócj mcach mogłam dopiero całkowicie się wyprostować... Po drugim cc było dużo lepiej chociaż też nie kolorowo. 0 0 ~Bb (3 lata temu) 9 stycznia 2019 o 22:46 Ja pierwsze dziecko rodziłam sn, w miarę szybko wróciłam do sił, na trzecią dobę byłam w domu, z karmieniem piersią było ok. Drugie dziecko - po kilku godzinach porodu zrobiono na koniec cesarkę. Mając porównanie cesarka nigdy więcej, już wolę parę godzin bólu porodowego. Po znieczuleniu częściowym koszmarny ból głowy przez kilka dni, ból rany po cięciu, następnego dnia kiedy każą ci wstać podniesienie się do pozycji siedzącej graniczy z cudem, a co dopiero wstać. Ból spory. Ja miałam pecha załapałam jeszcze jakieś zapalenie pęcherza przy cesarce i temperatura wysoka kilka dni. A tu jeszcze opieka nad dzieckiem. I z karmieniem trudniej bo po cesrce nawał mleka miałam dopiero po pięciu dniach i małego musiałam dokarmiać sztucznym na początku. Wyszłam do domu po 10 dniach. Przy tym wszystkim dochodzenie do siebie po Sn jest zdecydowanie łatwiejsze pomimo bólu zszytego krocza, bardziej fizjoligiczne niż po cesarce, która jest operacją. Więc jak masz możliwość to poród naturalny, tym razem może być łatwiej. Nie pchaj się na cesarkę, o tym zawsze powinien decydować lekarz. 1 1 ~Hela (3 lata temu) 9 stycznia 2019 o 22:48 Mój pierwszy poród był traumatyczny, również bolesne szycie bez znieczulenia, najgorszy połóg świata, ból przez ponad 2 miesiące, problemy zdrowotne do końca życia itd. Również rozważałam cesarkę przy drugim dziecku. Jak już jednak zaszłam w ciążę, to przyszło mi do głowy właśnie to, co Twojej koleżance powiedział lekarz - szkoda niszczyć sobie kolejną część ciała. Skoro miałam niebywałego pecha przy sn, to mogę mieć również pecha przy cc. A skoro krocze i tak już mam uszkodzone, to nie ma sensu robić sobie kolejnych blizn na macicy i brzuchu. Poza tym mój poród był dla mnie taką traumą, że stwierdziłam, że gorzej chyba być nie może. No i miałam rację - drugi poród był milion razy lepszy. Szybszy, łatwiejszy, mniej bolesny, bez skutków ubocznych. Tak więc bardzo cieszę się, że zaufałam swojej intuicji i zrezygnowałam z pomysłu cesarki. 2 0 ~Nika (3 lata temu) 9 stycznia 2019 o 23:19 Ja miałam cc po 8 h próby porodu siłami natury jak dla mnie próba SN masakra ,cc wspominam bardzo dobrze oprócz środków przeciwbólowych przyjmowanych bezpośrednio po zabiegu aplikowanych dożylnie żadnych innych nie przyjmowałam bo nie miałam takiej potrzeby,po dobie sama wszystko przy dziecku robiłam jak i po powrocie do domu nie leżałam ,byłam na chodzie wszystko w domu robiłam,żadnych dolegliwości nie do blizny to zagoiła się szybko i jest prawie kobiety ,które twierdziły ,że po SN nie mogły 2 tygodnie chodzić ,jak dla mnie to kwestia indywidualna i zarówno po SN czy CC skutki porodu mogą dłużej odczuwalne i powodować dyskomfort czy poważniejsze dolegliwości jak np. u Heli. 0 0 ~Hela (3 lata temu) 10 stycznia 2019 o 08:32 Dokładnie, są kobiety, które nawet po dwudniowym, wyczerpującym porodzie odeśpią, a potem są jak nowonarodzone. Są takie, które poród mają szybki i łatwy, ale potem wychodzą problemy, z którymi muszą walczyć do końca życia. Ja pisałam z perspektywy kobiety, która miała długi, traumatyczny poród i potem poważne konsekwencje zdrowotne. Wiele moich znajomych w ogóle się zdziwiło, że po czymś takim zdecydowałam się na drugie dziecko i w dodatku nie kupiłam cesarki. U mnie podejście "gorzej być już nie może" pomogło przezwyciężyć strach i w moim przypadku był to strzał w dziesiątkę. Dlatego namawiam do odłożenia na chwilę emocji, rozważenia na zimno, czysto "matematycznie" wszystkich za i przeciw. 0 0 (3 lata temu) 10 stycznia 2019 o 16:14 Wow, dzięki za odpowiedzi, przeczytamy wszystko wieczorem 0 0 ~Jula (3 lata temu) 11 stycznia 2019 o 20:47 Cc boli ale nie jest to ból nie do zniesienia, cięzko się podnosić, kaszlnac to jest dramat, a niestety ruszać się trzeba, przez tydzień nie umyjesz włosów a po tygodniu i tak ktos musi ci w tym pomagać, ciężko się myć czesac itd, ale da się jakoś przeżyć, a blizne czuje do dziś choć jestem już 3 lata po porodzie, to jest blizna od jednego biodra do drugiego. O wiele gorszy był strach na sali operacyjnej, kiedy jesteś zniwcUlona do połowy a tam za kotara się dzieje, czułam się jak w horrorze, nie podejrzewałem że strach może być tak silnym uczuciem. I trzeba pamiętać że to poważna operacja a nie jak niektórzy myślą mały zabieg. Ale poród naturalny też jest ryzykiem. Ciężki wybór. 0 3 ~MartaB (3 lata temu) 15 stycznia 2019 o 22:16 Myśle ze każdy SN i każde CC może być zarówno bezproblemowe jak i traumatyczne i zależy to wyłącznie od indywidualnego przypadku. Pierwszy poród miałam SN, skurcze dwie doby, ale te bolesne czyli co ok 5-7 minut trwały niecała dobę. Mam mega bolesne miesiączki (goraczka wymioty i temperatura z bólu) wiec dla mnie poród nie był szokiem. Urodziłam i czułam się bardzo dobrze. Miałam nacięcie krocza, wdało się zakażenie i brałam antybiotyk. Mleko miałam na 3-4 dzień po porodzie. Drugi poród CC po 5 latach, dziecko duże 4560 i w fatalnej pozycji, nisko łożysko. Bałam się bardzo alecwiedzialam ze bez cc dziecko nie przeżyje na pewno a ja nie wiadomo. Wiec czekałam na umówiony wcześniej termin zabiegu. W moim przypadku nie można w żaden sposób porównać trudu i bólu przy porodzie naturalnym do wyciagnięcia dziecka przez lekarzy podczas cc. Nie bolało nic. Nie poczułam porodu. Wręcz brakowało mi takiego poczucia ze oto narodziło się nowe życie i jestem już mamą dwójki. Zwalam to na hormony;) po cc dostawałam non stop kroplówki z przeciwbólowymi(cc było w Pucku), pokarm miałam w 2 dobie bez dokarmiania sztucznego. Po SN mam obniżoną macice i pozmieniałam się w środku... wiecie o czym mowa. Akurat wyszło to na plus bo więcej czuje;) ale po cc nie ma żadnych zmian, rana szybko zagojona a była długa- 17cm ma teraz, już po skurczeniu się brzucha 2 lata po porodzie. Ledwie widoczna. Każde wyjście ma swoje za i przeciw, a jak będzie to można tylko gdybać, na 100% wiadomo dopiero po fakcie;) Z mojego doświadczenia nie ma się co bać cc, a SN to sama natura, wszystko do przejścia. Trudny wybór. Cokolwiek koleżanka wybierze życzę powodzenia!:) 6 1 ~ech (3 lata temu) 18 stycznia 2019 o 19:36 Trzeba pamiętać że po CC z reguły robią się zrosty. Częste następstwo po operacjach na jamie brzusznej. Potem mogą dawać dolegliwości bólowe, jeśli poprzerastają jelita pojawiają się problemy z trawieniem cięższych rzeczy itp. To ciężka decyzja, i zgadzam się że zależy od indywidualnego przypadku. Podstawa to mieć dobrego lekarza! Jeżeli masz takiego któremu ufasz, to oceni kto co jest w stanie zdziałać już tam na sali porodowej. Z moich jakichś tam przemyśleń i relacji koleżanek wychodzi że łatwiej SN rodzi się kobietom wysokim. Im kobieta niższa a dziecko większe tym poród mniej "radosny". Również w jakimś tam % znieczulenie przy CC nie działa zbyt dobrze i wtedy się czuje... dużo się czuje. Powiecie że małe ryzyko ale mi się to przytrafiło niestety i mała trauma pozostała. Natura głupio to urządziła, na palcach jednej dłoni mogę policzyć kobiety które znam i które nie odniosły żadnego uszczerbku na zdrowiu bądź ich komfort życia odczuwalnie nie pogorszył się 3 4 ~MartaB (3 lata temu) 18 stycznia 2019 o 21:42 Mam co najmniej 20 znajomych kobiet po cc i z nich wszystkich tylko jedna cierpiała po cesarce z powodu powikłań, ale to było nagle cc, ratujące życie, niestety dziecka nie dali rady uratować a ją mało brakowało i tez by stracili... Wśród nich są tez kobiety (3-4) które rodziły tylko przez cc i twierdzą ze to jest rak straszny ból ze wydaje się ze brzuch pęka, flaki wypadną itp. Mam tez koleżankę która twierdziła ze pierwszy poród cc był tak straszny, ze naturalny to pestka przy cc, i drugie dziecko rodziła naturalnie. Potem powiedziała ze naturalny to rzeźnia, masakra, i pomyłka. Ze nie spodziewała się ze cokolwiek może aż tak strasznie bolec. Ze głupstwa mówiła skarżąc się na cc. Mam tez koleżankę po dwóch cc, która czuje się wielka bohaterką bo urodziła dwójkę przez cesarkę, a jak mówi „to o wiele ciężej niż urodzić przez SN”. Była w szoku ze po cesarce wstałam z łóżka bez jęknięcia, a dla mnie ból po cc był niczym w porównaniu z dobą bólu przy SN. Przy drugim dziecku, gdy było w fatalnym ułożeniu, ważyło ponad 4500, łożysko groziło oderwaniem, rozmawiałam z wieloma lekarzami i położnymi na temat cesarki. Zaden nie powiedział ze zrosty (między jelitami!) robią się jakoś niezwykle często. Ani ze w ogóle zrosty robią się często, lub prawie zawsze. Mogą się zrobić ale nie musza. Trzeba bliznę masować. Cc jeden lekarz zrobi tak ze nie będzie widać, a drugi zrobi gruba bliznę. U mnie z uwagi na bardzo duze dziecko blizna miała prawie 20cm długości, teraz po skurczeniu brzucha ma 17. Ale jest tak cieniutka ze wyglada obecnie (po 2 latach) jak milimetrowy biały ślad jakby zadrapany paznokciem. Po internecie krążą legendy na temat strasznych cesarkę i porodów naturalnych, i na pewno takie niekiedy się zdarzają, ale nie ma powodu straszyć przyszłych mam. To wszystko jest dla ludzi:) i przede wszystkim w razie wątpliwości zasięgnąć opinii KILKU lekarzy! 3 2 ~MartaB (3 lata temu) 18 stycznia 2019 o 21:49 Aha, podczas cc czułam ze coś robią w moim brzuchu, czułam mrowienie (nie spodziewałam się, myślałam ze nie będę czuła zupełnie nic), ale nic nie bolało. Nawet uszczypnięcie, a mocno szarpali no mały był zaplątany w pępowinę i wielki. Współczuje jeśli kogoś bolało, nie słyszałam jeszcze nigdy o takim przypadku bólu podczas cc. To musiało być straszne:( 2 0 ~Hela (3 lata temu) 18 stycznia 2019 o 23:13 " ale nie ma powodu straszyć przyszłych mam. To wszystko jest dla ludzi:) " - ale przypominam, że temat jest o kobiecie, która JUŻ rodziła jedno dziecko i z tego powodu ma traumę. więc wmawianie takiej osobie, że "wszystko jest dla ludzi" jest co najmniej nietaktem. Prawda jest taka, że zarówno po cc jak i sn można dojść do siebie w 2 doby, jak i można zostać kaleką do końca życia. I to nie jest straszenie, to po prostu życie. 3 0 ~MartaB (3 lata temu) 18 stycznia 2019 o 23:50 Nie miałam nic takiego na myśli. Wątek czyta wiele osób. Wiem ze przyjaciółka autorki wiele przeszła przy porodzie i współczuje jej. Jednak na pewno teraz przed kolejnym porodem nie chce być straszona informacjami typu „w zasadzie po każdej cesarce robią się zrosty, a jak się zrobią w okolicy jelit to będą trudności z jedzeniem niektórych pokarmów”. Może jestem nieoświecona, ale nigdy przenigdy nie spotkałam się z taka informacja nawet w sieci, a tym bardziej od lekarzy. Jeśli sie mylę to przepraszam. 5 0 ~anonim (3 lata temu) 19 stycznia 2019 o 15:34 Pierwsze sn, drugie cc. Mimo, ze pierwszy poród był traumą ( szycie na sali operacyjnej, krwotok), to i tak lepiej oceniam sn niż cc. Gdybym miala wybór, to 100 razy bardziej wolałabym sn niz cc. Po cc dodatkowo mam rozchodzącą się bliznę na macicy, co w zasadzie wyklucza 3 ciążę ( na cale szczęscie juz nie planuję). 2 3 ~ech (3 lata temu) 21 stycznia 2019 o 20:53 no to mało wiesz znaczy się. Nawet na stronie Swissa mają w opcjach do wykupienia żel hialuronowy przeciw zrostom aplikowany śródoperacyjnie. Nie chcę nikogo straszyć, jeżeli ktoś przeszedł poród a nie jest wybrańcem to wie że to boli- i jedną i drugą stroną. to jest jak z analizą ryzyka- inaczej będzie kalkulować kobieta która chce mieć powiedzmy 1 dziecko i nie miała wcześniej operacji, a inaczej kobieta która miała już 2 operacje na jamie brzusznej. Zrosty są pewnym ryzykiem, które trzeba mieć na względzie. Na polskich stronach w necie nie ma zbyt wielu informacji w tej tematyce, my jak zwykle w ogonie Europy... No ale każdy wieży w co chce, jak to powiedział pewien mądry człowiek "z racją jest jak z d*pą, każdy ma swoją" :) 2 6 ~io (2 lata temu) 12 sierpnia 2019 o 10:50 Kwestia indywidualna. Mam dość wysoki próg bólu, ale próba SN bolała bardzo (po oxy). Skończyło się cc, po którym 8h po operacji sama wstałam z łóżka i poszłam po swoją torbę a po 3 dniach byłam w domu i pół dnia stałam przy garach. Zrostów nie mam, blizna nisko i idąca po linii naturalnego zgięcia, praktycznie niewidoczna. Teraz kombinuję, jak załatwić przy 2gim cc. 2 0 ~anonim (2 lata temu) 12 sierpnia 2019 o 14:37 Daj znać jak wykombinujesz bo ja miałam ponad 3 lata temu CC i też bym chciała mieć teraz, mam rwe bóle pleców a dla lekarzy w szpitalu to żadne wskazanie do CC 0 0 ~Ja (2 lata temu) 12 sierpnia 2019 o 17:02 Jak wygląda skierowanie na CC? Mój neurolog powiedział, że wystawi mi oświadczenie dla ginekologa prowadzącego ciąże, że powinnam mieć cc. Jednak mój ginekolog prowadzący nie odbiera poródow. Będę rodzic w szpitalu w sumie u przypadkowego lekarza. Czy mój ginekolog wystawi skierowanie na CC? Czy z oświadczeniem od neurologa mam iść na porodowke? 0 0 ~Iga (2 lata temu) 12 sierpnia 2019 o 20:57 Ginekolog wystawia skierowanie, na ktorym jest wskazana podatawa do cc. 1 0 ~Ja (2 lata temu) 12 sierpnia 2019 o 21:09 Mimo, że podstawą jest neurologiczne, a nie ginekologiczna? Przepraszam, że tak podpytuje, chciałabym dopilnować wszystkich dokumentów. 1 0 ~Ona (2 lata temu) 12 sierpnia 2019 o 21:23 Skierowanie może być od neurologa. Trzeba tez zabrać całą dokumentacje związaną z leczeniem. Czyli jeżeli wskazaniem jest jakaś choroba to trzeba przedstawić dokumenty od kiedy się choruje, jak i kiedy się leczyło, aktualne wyniki badań. Samo skierowanie może nie wystarczyć. 1 0 ~Ja (2 lata temu) 12 sierpnia 2019 o 21:32 Czyli pomimo skierowania lekarz może odmówić cc? 0 0 ~Ona (2 lata temu) 12 sierpnia 2019 o 21:53 Może, np poprosić specjalistę neurologa o badanie pacjentki i kwalifikację do porodu siłami natury lub cc. Na skierowaniach tez często jest napisane wskazane ukończenie ciąży cięciem cesarskim a nie bezwzględne przeciwwskazanie do porodu siłami natury bo tych bezwzględnych przeciwwskazań nie ma za dużo ... 0 0 ~Mama (2 lata temu) 13 sierpnia 2019 o 08:41 Tak, może. O zasadności cc zawsze decyduje lekarz sali porodowej. 1 0 ~io (2 lata temu) 12 sierpnia 2019 o 21:51 A na kiedy masz termin i gdzie chcesz rodzić? 0 0 ~Dora (2 lata temu) 12 sierpnia 2019 o 22:16 Pewnie nic odkrywczego nie napiszę. Jestem mega cykorem i strach przed porodem był tak ogromny ze bałam sie zachodzić w ciąże. Miałam dwa porody sn (8 lat przerwy). Boli jak cholera ale los był łaskawy i oba porody trwały ok 1,5h. Pomimo bólu i tak bardzo nie chciałam cesarki. Przeraza mnie to i świadomie nigdy bym sie nie zdecydowala ani przed ani teraz. Po pierwszym porodzie szwy mnie ciągnęly i bylo to mocno dokuczliwe. Ok tydzień, po drugim juz po 2h czulam sie jakbym nie rodziła. W ogóle szwów nie czułam. Ale chciałbym pocieszyć te przyszle mamy, ktore decydują się na cc - leżala ze mną dziewczyna. Pierwsza cc i ona przysiegam! juz na drugi dzien siedziała na łózku po turecku. Nic nie narzekała i czuła sie swietnie. Nie moglam uwierzyc ze po takim cięciu mozna tak sprawnie funkcjonowac. Dla porownania - druga mama ktora z nami leżała po sn, pękła i jeszcze od silnego parcia miała straszne hemoroidy. Cierpiała okropnie :( Patrząc na nie obie, trudno było uwierzyć ze jedna po sn a druga po cc. Nie ma więc reguły. Niby zawsze to wiedziałam i taki banał ale nie przypuszczalabym ze moze byc aż tak skrajnie różnie. 2 2 ~Iga (2 lata temu) 12 sierpnia 2019 o 23:22 Ja gdybym mogla wybierac wolalabym sn, ale niestety przytrafila mi sie cc. Jednak jest to operacja, przecinane sa powloki brzuszne i macica. Przy kolejnej ciazy tez nie jest za kolorowo, bo sa zrosty, szew moze sie rozejsc, macica peknac itp. Nie chce tutaj nikogo straszyc, ale warto to miec na uwadze. Kazdy porod jest inny i kazda kobieta ma rozny prog bolu. O ile samego cc nie wspominam zle, to pierwsze doby po operacji byly "wyzwaniem". Trzeba bylo zajac sie dzieckiem, a mialam problemy ze wstaniem z lozka, chodzilam zgieta w pol bo szew ciagnal, laktacja tez na poczatku szfankowala. Do tego nie mozna dzwigac i uwazac na rane, zwykle kochniecie czy kaszlniecie powodowalo okropny bol. 2 1 (2 lata temu) 13 sierpnia 2019 o 09:57 Jeden i drugi typ porodu ma swoje wady i zalety i wbrew temu co sądzą niektóry cc nie jest takie proste i bezbolesne. Sama jedyną możliwość jaką mam to właśnie cc (problemy zdrowotne i specyficzna budowa kości sprawia, że sn nie wchodzi w grę). 1 1 ~kamilla36 (1 rok temu) 27 lutego 2021 o 22:46 Jestem zdania, że jeśli nie ma wskazań lekarza na CC, lepiej rodzić SN. W każdym przypadku będzie trzeba odpowiednio o siebie dbać a odkażający Octenisept stanie się naszym podstawowym preparatem pielęgnacyjnym. Dzięki niemu rany będą goić się szybciej i na pewno zminimalizujemy wystąpienie zakażenia. 3 1 ~megg (1 rok temu) 26 kwietnia 2021 o 22:50 Każdej kobiecie która boi się porodu i bólu polecam kursy porodu w autohipnozie. Totalnie zmieniają sposób odbierania swojego ciała i prowadzenia własnego porodu. Ja korzystałam z Błękitnego porodu - wiem, że są też inne, Cud Narodzin i jeszcze jakiś jeden. 0 4 do góry
\nporód naturalny po cesarce forum
Autor: Getty Images. W dzisiejszych czasach blizna po cesarskim cięciu jest zwykle tak krótka i nisko umiejscowiona, że często nie widać jej nawet w skąpym bikini. Ale jednak ślad po cesarce na skórze pozostaje. U części kobiet blizna wygląda dobrze, jest ledwie zauważalna, jednak nie zawsze tak się dzieje.
AUTORWIADOMOŚĆ [konto usunięte] Wysłany: 19 lutego 2013, 20:12 Jak to jest u Was? Ja jestem całym sercem za naturalnym, a cesarka tylko przy wskazaniach medycznych. Karolina86, Barbie24 lubią tę wiadomość Autorytet Postów: 1629 797 Wysłany: 19 lutego 2013, 20:14 Cesarka. Trzy Aniolki w niebie, jeden z nami na ziemi Staramy sie o kolejnego... [konto usunięte] Wysłany: 19 lutego 2013, 20:21 Naturalny Suzy Lee lubi tę wiadomość [konto usunięte] Wysłany: 19 lutego 2013, 20:21 A czemu cesarka Anette? Wiadomość wyedytowana przez autora 19 lutego 2013, 20:21 Agnieszka Autorytet Postów: 703 550 Wysłany: 19 lutego 2013, 20:24 Naturalny chociaz cesarka tez chodziła mi po głowie, jednak położne i mój lekarz mówią, że naturalny jest lepszy zarówno dla mnie jak i dla dziecka, chociaż coraz bardziej się boję... Aniołki 8tc [*] kochamy, tęsknimy, pamiętamy. DzejKej Autorytet Postów: 1443 1229 Wysłany: 19 lutego 2013, 20:35 Naturalny i bez znieczulenia. Po cesarce za dlugo dochodzi sie do siebie. No i blizna na brzuchu... A wiec cesarka tylko z koniecznosci. Pokahontaz lubi tę wiadomość anilorak Autorytet Postów: 2792 3075 Wysłany: 19 lutego 2013, 20:39 X Wiadomość wyedytowana przez autora 21 września 2015, 09:08 [konto usunięte] Wysłany: 19 lutego 2013, 20:51 Po naturalnym jest TAAAKAAA duma, że przez to przeszłaś, że nie da się tego opisać. Oczywiście pomyślałam, że trzeba być stukniętym, żeby chcieć drugie dziecko (bez zneiczulenia miałam), ale jak widać... przeszło mi bardzo szybko Natura dokładnie przemyslała cały ten proceder. Na przykład dziecko przeciskając się przez kanał rodny, oczyszcza drogi oddechowe (wyciskana jest z nich wyżej wydzielina) oraz pobudzane sa jelita do pracy, poród naturalny to inicjacja, jakby program uruchamiający wszystkie uśpione funkcje u dziecka, u kobiety zreszta też (np. karmienie)... DzejKej, Lillenka, An, monalisa, Bergo, dba, zuzina, Elvie lubią tę wiadomość [konto usunięte] Wysłany: 19 lutego 2013, 20:59 Ja uważam, że cesarka na życzenie powinna być zabroniona albo przynajmniej każda matka powinna zostać wcześniej poinformowana o wszystkich skutkach takiej decyzji. To jest jednak poważna operacja obarczona ryzykiem. Niedawno przeczytałam sporo na ten temat i teraz jestem ortodoksem A niezdecydowanym polecam fragment książki Gaskin o porodzie, który pozwoliłam sobie zeskanować i z Wami się nim podzielić, bo to bardzo pouczające. Cesarka na życzenie Cesarka na życzenie cz. 2 Cesarka na życzenie cz. 3 Po kliknięciu, zdjęcie otworzy się w oryginanym rozmiarze. Suzy Lee, Miriam lubią tę wiadomość [konto usunięte] Wysłany: 20 lutego 2013, 06:53 Wiadomość wyedytowana przez autora 12 lutego 2014, 09:37 monia Autorytet Postów: 831 618 Wysłany: 20 lutego 2013, 07:39 Naturalny razem Chyba że Antoś nie będzie współpracował monalisa lubi tę wiadomość agga84aa Autorytet Postów: 4575 3366 Wysłany: 20 lutego 2013, 07:44 Ja nie jestem specjalnie przeciwniczką cesarek, może dlatego, że w moim środowisku, każda kobieta, która miała cesarkę, była z niej zadowolona i nie miała żadnych powikłań, a i z dzieckiem było wszystko w porządku. Natomiast o porodach naturalnych trochę się nasłuchałam...Zresztą mam przypadek bliskiej mi osoby, która po porodzie naturalnym leżała 2 tygodnie plackiem, przeszła dwie operacje z przetaczaniem krwi.... Wiadomo, nie ma reguły - zarówno przy porodzie naturalnym jak i przy cesarce wszystko może pójść nie tak. zastanawia mnie tylko jedno - większość celebrytów i krewnych ginekologów, ma cesarki;) martyna1989, dojrzała, Szczęśliwa_Mama lubią tę wiadomość [konto usunięte] Wysłany: 20 lutego 2013, 08:14 Wiadomo, ze po cesarce dziecko jest przewaznie zdrowe i mama tez, nie rodzá sie krzywe, jednak pomija sie przy tym wiele procesów, ktore przwidziala natura, a ze jestesmy jej dzielem... Poza tym sa zupelnie inne emocje jak polozysz sie na stole i wyjma z ciebie dziecko, a jesli rodzisz sama - to jest cos magicznego, przychodzi mi do glowy tylko slowo inicjacja, bardzo wazny, magiczny proces i jak juz jest po wszystkim, jak mama przejdzie przez to doswiazcenie, w mame wstepuje jakby nowa sila charakteru. To jak po zakonczeniu niezwyklej przygody, czujesz sie bogatsza, pelniejsza, silniejsza Szkoda sie tego pozbawiac. Wiadomość wyedytowana przez autora 20 lutego 2013, 08:15 Izcia lubi tę wiadomość Anka-Skakanka Przyjaciółka Postów: 68 82 Wysłany: 20 lutego 2013, 08:55 Ja miałam planowe cc i sobie chwalę. U nie zdecydowały wskazania okulistyczne. Zabieg trwał 20 minut, mąż był cały czas przy mnie, dziecko od razu połozyli mi na piersi, apozniej tylko zabrali na pomiary,badania itp. Karmiłam od razu, po 4 dniach wyszłam do domu niosąc dziecko na rękach do samochodu, więc fizycznie szybko doszłam do siebie. Osobiscie nie chciałabym rodzic naturalnie i podziwiam kobiety, które tak urodziły. Lissa, Bergo, KUNIAK, MonikaDM, madamama, Violetta, malwa_wlkp, Szczęśliwa_Mama lubią tę wiadomość [konto usunięte] Wysłany: 20 lutego 2013, 09:04 Naczytałam się waszych odpowiedzi i choć nie przychodziła mi do głowy w ogóle cesarka to teraz zaczęłam teraz myśleć "dlaczego nie". Szczególnie po wypowiedzi Anka-Skakanka. Osobiście boję się i będę się bać porodu naturalnego z względu też na to, że podczas porodu, gdy moja mama rodziła mnie owinęła się się pępowina na szyi i lekarze cudem wyciągnęli mnie żywą nacinając moją mame. Chyba głębiej pomyślę o tej cesarce, bo blizna blizną ale na pewno jest większa szansa na NIE uszkodzenie maleństwa. [konto usunięte] Wysłany: 20 lutego 2013, 09:15 Sla, ja rodziłam córkę dwukrotnie owiniętą pępowiną i położne sobie z tym poradziły choć widmo CC tez było bliskie. Porod wspominam dobrze a tak sie rodzi wiele dzieciaków, to żadna patologia Kiedyś standardowo nacinano krocze, mnie nawet nie nacięto. Wiadomość wyedytowana przez autora 20 lutego 2013, 09:20 Agnieszka Autorytet Postów: 703 550 Wysłany: 20 lutego 2013, 09:24 Suzy Lee wrote: Wiadomo, ze po cesarce dziecko jest przewaznie zdrowe i mama tez, nie rodzá sie krzywe, jednak pomija sie przy tym wiele procesów, ktore przwidziala natura, a ze jestesmy jej dzielem... Poza tym sa zupelnie inne emocje jak polozysz sie na stole i wyjma z ciebie dziecko, a jesli rodzisz sama - to jest cos magicznego, przychodzi mi do glowy tylko slowo inicjacja, bardzo wazny, magiczny proces i jak juz jest po wszystkim, jak mama przejdzie przez to doswiazcenie, w mame wstepuje jakby nowa sila charakteru. To jak po zakonczeniu niezwyklej przygody, czujesz sie bogatsza, pelniejsza, silniejsza Szkoda sie tego pozbawiac. Owszem dla kobiety, która miała stosunkowo lekki poród, może i jest to magiczna chwila, ale większość kobiet które rodziły naturalnie magiczną chwila określają tylko moment, kiedy po raz pierwszy zobaczyły i przytuliły swoje dziecko, o reszcie tego całego procederu, już się tak cudownie nie wypowiadają... są kobiety, które swój poród naturalny z chęcią by zapomniały, szczególnie gdy miał on wpływ na ich późniejsze funkcjonowanie i uważam, że namawianie kogokolwiek do porodu naturalnego, kiedy ta osoba nie czuje się na siłach, żeby przez ten proces przejść jest bezsensem, bo nie ma co tu czarować pięknymi słówkami, jakie to cudowne przeżycie, gdyż dla mnie rodzenie od kilku do kilkunastu godzin przy akompaniamencie skurczów i bólu z magią ma niewiele wspólnego Izabela, Lissa, Bergo, KUNIAK, iluzja, Kasiczorek, MotylekKira, Falon, Asia_30, Sunflower, Violetta, Snow White lubią tę wiadomość Aniołki 8tc [*] kochamy, tęsknimy, pamiętamy. DzejKej Autorytet Postów: 1443 1229 Wysłany: 20 lutego 2013, 09:29 Sla, "jest większa szansa na NIE uszkodzenie maleństwa" - to niestety nie prawda. Dobry lekarz umie poprowadzic porod naturalny, a zły moze spieprzyc kazdy porod. Moja kuzynka na pamiatke cesarki ma lekko opuznione w rozwoju dziecko - lekarz dał ciała i dziecko było podczas porodu niedotlenione. Ja jestem straszna fanka porodu naturalnego. Co do bolu to wszystkie moje kolezanki, ktore rodzily mowily, ze niczego sie tak szybko nie zapomina jak bolu. Jedna tuz po urodzeniu pierwszgo dziecka powiedziala "nigdy wiecej". Ostatnio urodziła trzecie Moze to nie jest przyjemna sprawa, ale nie jest az tak strasznie Dodam jeszcze, ze 2 porody byly bez znieczulenia, bo sie tak panicznie bała jak ja. Wiadomość wyedytowana przez autora 20 lutego 2013, 09:33 [konto usunięte] Wysłany: 20 lutego 2013, 09:39 Dziewczyny, to jest właśnie porod. Nie ma i nie bedzie idealnej metody radzenia sobie z bólem porodowym bo to jest fizjologia a przy tym co naturalne natura zawsze wygra z człowiekiem. Ja nie rozumiem podejścia, ze ktoś zachodzi w ciąże bo bardzo chce mieć dziecko a potem robi wszystko zeby go nie urodzić i chce zeby go po prostu wyciągnięto z brzucha. Jak sie powiedziało A to trzeba powiedzieć B a cesarka to nie jest po prostu inny sposób porodu tylko bardzo poważna operacja obarczona trzykrotnie wyzszym ryzykiem śmierci matki i dziecka od porodu naturalnego. Przy cc której przecinana jest macica i powłoki brzuszne, robią sie blizny, zrosty a potem są czesto problemy w kolejnych ciazach. Pomijam fakt, ze dla własnej wygody taka matka chce zeby dziecko od swoich pierwszych chwil doświadczylo traumy w postaci nagłego wyciągnięcia z macicy do nieprzyjazdnego szpitalnego otoczenia, bo tego tez nie rozumiem... To tez jest udokumentowane i znaleziono różnice miedzy rozwojem dzieci po sn a po CC. Głownie takie dzieci chodzą potem na terapie integracji sensorycznej i trzeba je odwrazliwiac bo nie miały kontaktu z kanałem rodnym. Co innego CC ze wskazań ale z własnej woli? Dlaczego? DzejKej, Suzy Lee, mama_z_groszkiem, ania4, Pchelkaa, Est, natalia000 lubią tę wiadomość Anka-Skakanka Przyjaciółka Postów: 68 82 Wysłany: 20 lutego 2013, 09:46 jesli chodzi o bliznę to ja mam prawie niewidoczna cienka kreseczkę bardzo nisko. CC miałam metoda Cohena, CYTUJĘ "To jedna z technik chirurgicznych dotyczących sposobu otwierania powłok jamy brzusznej. Skóra jest nacinana poprzecznie nad spojeniem łonowym. Przy otwieraniu kolejnych warstw powłok lekarz posługuje się w większym stopniu palcami niż nożem i nożyczkami, jak to jest przy innych technikach. W tej metodzie nie zszywa się otrzewnej ani mięśni brzucha, a więc jest mniej szwów i krótszy czas operacji" Ja bardzo szybko doszłam do siebie, po 8 godzinach od cc kazali wstac i wziąc prysznic i zaczynać chodzic. CC było planowane na konkretny dzien, nie byłam wymeczona bólami porodowymi, psychicznie nastawiona na zabieg. Gorzej cc znoszą dziewczyny po kilkunastu godzinach cięzkiego porodu. Izabela, Lissa, Bergo, Martika87, Falon lubią tę wiadomość
Tak jak już zostało wspomniane, żeby blizna wizualnie wyglądała dobrze, trzeba o nią dbać od samego początku. Poniżej kilka zasad, które pomogą Ci uniknąć brzydkiej blizny po cesarce czy nawet nieestetycznego zgrubienia nazywanego bliznowcem. Dokładnie myj ranę – jest to podstawowe działanie, które zapewni prawidłowe gojenie.
Forum: Tematy, których nie znalazłam w forum Kochane mamusie, mam pytanko do mamuś które swoje drugie dziecko rodziły naturalnie po cięciu cesarskim. Czy jest to możliwe, ja sama urodziłam Szymka poprzez cesarke, ale wszystko zaczeło sie normalnie jak w porodzie fizjologicznym,niestety doszlam do 9 cm i dziecku zaczęło słabnąć tętno-w związku z tym nastąpił brak postępu porodu,lekarze zadecydowali po 14 godzinach moich męk o cięciu. Szczerze mówiąc nie byłam na to przygotowana-do końca wierzyłam ze urodze naturalnie.. Mam nadzieje ze drugi poród bedzie łatwiejszy i urodze własnymi powiedział ze nie ma żadnych przeciwskazań bym urodziła normalnie bo cesarke robili ze względu na jak było z wami, z jakich przyczyn miałyscie robione cc i czy potem udało wam sie urodzic naturalnie?? prosze o opinie Ola i Szymek
Dużą rolę w informowaniu kobiet o tym, że poród naturalny po cesarce jest możliwy odgrywają strony, grupy na portalach społecznościowych i forum w internecie. Jedną ze stron poświęconych tematyce porodu naturalnego po cc jest: Naturalnie Po Cesarce , która wraz z forum działa prężnie od 2015 roku.
Ciężarne zwykle bardzo obawiają się porodu miednicowego, który często wymaga większego zaangażowania położniczego i może trwać dłużej niż poród w położeniu główkowym. Czy jednak cięcie cesarskie jest tu jedynym rozwiązaniem? Specjaliści z gdańskiego szpitala sprawiają, że dzięki stosowanej przez nich metodzie możliwa jest bezpieczna zmiana wewnątrzmacicznego położenia płodu i tym samym może odbyć się poród naturalny. Dzięki temu udaje się uniknąć znacznej części niepotrzebnych i szkodliwych cięć cesarskich. Gdański szpital jest jednym z nielicznych ośrodków w Polsce wykonujących ECV (External Cephalic Version) u pacjentek z płodami w położeniu innym niż główkowe. O tym, jak wygląda taka procedura, rozmawiamy z dr. n. med. Bartłomiejem Wolskim, specjalistą położnictwa i ginekologii, seksuologii oraz perinatologii, zastępcą kierownika Oddziału Ginekologiczno-Położniczego w Szpitalu św. Wojciecha w w Trójmieście - znajdź specjalistę prywatnie i na NFZDlaczego zdecydowaliście się na wdrożenie procedury ECV (External Cephalic Version)?Dr Bartłomiej Wolski: Jednym z priorytetów naszej pracy położniczej jest poprawa wyników matczyno-płodowych poprzez zmniejszenie odsetka cięć cesarskich. W stosunku do innych krajów europejskich w Polsce jest ich najwięcej. W niektórych ośrodkach liczba zabiegów sięga ponad 70-80 proc., a średnia Polski przekroczyła już dawno połowę. Porównując poród pochwowy do cięcia cesarskiego, zarówno urazowość, powikłania okołoporodowe dla matki oraz negatywne następstwa dla dziecka są znacznie częstsze przy cięciu z nowym standardem opieki okołoporodowej jednym z elementów, mającym zmniejszyć odsetek cięć cesarskich, jest obrót zewnętrzny płodu w przypadku jego niegłówkowego położenia. Mam tu na myśli sytuacje, w których w okresie okołoporodowym - w przeciwieństwie do prawidłowego fizjologicznego położenia płodu główką w kierunku kanału rodnego - dziecko ułożone jest odwrotnie, miednicą w dół lub 4-5 proc. przypadków wszystkich ciąż mamy do czynienia z tzw. położeniem niegłówkowym - jest to położenie miednicowe, poprzeczne lub skośne. Do tej pory w takich sytuacjach ciąża najczęściej rozwiązywana była planowo cięciem cesarskim. Wyjątkiem były sytuacje, kiedy ciężarne trafiały na salę porodową w zaawansowanym pochwowy w położeniu miednicowym wymaga dużego doświadczenia i umiejętności praktycznych ze strony lekarza, a w mniejszych ośrodkach, o niższym stopniu referencyjności niż nasz, ta sztuka położnicza po prostu zanika. W związku z tym, że wykonywano w tych sytuacjach bardzo dużą liczbę cięć cesarskich, młodzi lekarze, którzy szkolą się w położnictwie i ginekologii, właściwie nie mają szansy nabrać praktyki w przyjmowaniu porodu miednicowego. Lekarze, którzy mieli szansę poznać tę sztukę położniczą, są dobrze po sześćdziesiątce i nawet jeśli chcieliby przekazać swoje umiejętności młodym, to albo powoli przestają być czynni zawodowo, albo nie mają takiej szansy wobec planowych cięć cesarskich w takich położeniach płodu. Obecnie większość porodów u ciężarnych z położeniem niegłówkowym, bo około 90 proc., jest po prostu rozwiązywana cięciem też: Jak rodzi się z doulą lub asystą położnej? W przypadku położenia innego niż główkowe korzystniejszy jest poród naturalny czy cięcie cesarskie?Jeśli mielibyśmy na jednej szali położyć elektywne cięcie cesarskie (tzn. zaplanowane z wyprzedzeniem) i spontaniczny poród pochwowy u pacjentki z położeniem miednicowym, to uważa się, że ryzyko powikłań dla dziecka jest mniejsze przy cięciu cesarskim. Z drugiej strony jeśli chodzi o ciężarną, to cięcie cesarskie zwiększa przynajmniej czterokrotnie ryzyko krwotoku okołoporodowego, siedmiokrotnie wyższe ryzyko powikłań zakrzepowo-zatorowych i śmierci z powodu zatoru tętnicy płucnej, ryzyko uszkodzenia narządów jamy brzusznej i miednicy. To jednak nie tylko powikłania okołoporodowe. Kto z nas myśli w momencie tak ważnego wydarzenia, jakim są narodziny dziecka, o odległych konsekwencjach porodów zabiegowych? Są to powikłania zrostowe, przewlekłe bóle brzucha, endometrioza, problemy z zachodzeniem w kolejną ciążę i jej bezpieczne donoszenie czy powikłania takie jak spektrum łożyska wrastającego lub ciąża w bliźnie, skutkujące często koniecznością wycięcia macicy. Dlatego dążymy do tego, żeby tych cięć cesarskich było jak najmniej. Generalnie poród pochwowy w położeniu miednicowym (w stosunku do położenia główkowego) jest obarczony większą urazowością, a z kolei cięcie cesarskie zwiększa u dziecka w przyszłości ryzyko chorób metabolicznych, alergii, astmy oskrzelowej oraz zaburzeń odporności nawet o kilkaset procent. Chcemy odwrócić tę patową sytuację, odwracając płód (śmiech). Dlatego oferujemy tzw. obrót w większości chcą rodzić pochwowo, ale w sytuacji, kiedy dowiadują się o nieprawidłowym położeniu dziecka od swojego ginekologa, cały plan nagle się rozpada. Pojawia się strach i niepewność, brak uczciwej rozmowy z prowadzącym, który nie czując się kompetentnym do przedstawienia możliwości ECV, ostatecznie wręcza swojej pacjentce skierowanie do szpitala celem planowego rozwiązania cięciem cesarskim. Stąd nasze zaangażowanie w rozpropagowaniu procedury ECV wśród lekarzy i pacjentek. ECV realizujemy z powodzeniem od ponad też: Powstało centrum leczenia dla kobiet po powikłaniach po cesarce Kobieta, która jest nastawiona na poród przez cięcie cesarskie, na pewno ma obawy przed innymi metodami, jeśli wcześniej powiedziano jej, że poród naturalny może być trudny i obarczony ryzykiem?Niestety w takich sytuacjach często rodzi się psychologiczny dysonans, ponieważ lekarze kierują do nas pacjentki do planowego cięcia cesarskiego, a my informujemy je o innych sprawdzonych i bezpiecznych procedurach, które stosujemy. Czasem ciężko w ciągu jednego dnia cudownie odczarować jej negatywne nastawienie, które ugruntowało się przecież od kilku tygodni poprzedzających termin porodu. Pacjentki dowiadując się, że jest taka możliwość jak wykonanie ECV, oczywiście na początku zachowują sceptycyzm, ale po merytorycznej rozmowie udaje się zmienić ich filozofię ECV jest rekomendowana przez PTGiP (Polskie Towarzystwo Ginekologów i Położników). Tym bardziej staramy się ją upowszechniać w świadomości lekarzy kierujących do nas pacjentki do porodu. Z drugiej strony, co nas niezmiernie cieszy, pacjentki z własnej inicjatywy przyjeżdżają do nas na konsultacje. Wiedząc o nas z mediów społecznościowych lub marketingu szeptanego od swoich zadowolonych koleżanek po ECV, że położenie niegłówkowe dziecka nie jest równoznaczne z wyrokiem "ścięcia".Obroty zewnętrzne wykonuje się w bardzo nielicznych ośrodkach w Polsce, a jako tzw. "złoty standard" w przypadku położeń innych niż główkowe chyba tylko u nas. W naszym województwie jesteśmy jedynym oddziałem, w którym zespół lekarski może pochwalić się tak dużym doświadczeniem i umiejętnościami praktycznymi. Kiedyś procedury te wykonywano również w UCK. Dla nas to przede wszystkim element zmiany dotychczasowej filozofii myślenia o wskazaniach do cięć cesarskich, a od początku naszego projektu wykonaliśmy kilkadziesiąt takich obrotów i chwalimy się spektakularnymi zdarzają się powikłania przy zastosowaniu tej procedury?Ocenia się, że ryzyko wszystkich możliwych powikłań nie jest większe niż 0,5 proc., a tych rzeczywiście istotnych klinicznie, takich jak pilne cięcie cesarskie, poniżej 0,2 proc. Jak na standardowe prawie 30-procentowe ryzyko, że poród pochwowy zakończy się cięciem cesarskim, to przysłowiowa kropla w obrotu ocenia się w zależności od ośrodków stosujących metodę - od 50 do 80 proc. W naszym oddziale sukces osiągamy na poziomie 77 proc. Tak wyśmienite wyniki osiągamy dzięki wnikliwej i wieloparametrowej kwalifikacji pacjentki. Zdarzają się sytuacje, w których po prostu wiemy, że szanse na pozytywne ECV są znikome, mimo to pacjentki proszą nas, żebyśmy spróbowali, więc wspólnie angażujemy się w procedurę i... działamy. Pozytywne nastawienie do ECV jest ważnym predyktorem udanego obrotu!Czytaj też: Wolne miejsca na porodówce? "Chcemy stworzyć przejrzysty system" Jak wygląda sama procedura?Obrót zewnętrzny wykonujemy u pacjentek po skończonym 37. tygodniu ciąży, po szczegółowej kwalifikacji na tzw. Patologii Ciąży (część Pododdziału Perinatologii i Położnictwa z Traktem Porodowym). Samą procedurę przeprowadzamy na łóżku porodowym, w gotowości sali operacyjnej cięć cesarskich. Bezpośrednio przed obrotem wykonujemy badanie ultrasonograficzne oraz krótki zapis KTG, potwierdzające dobrostan płodu. Nawadniamy pacjentkę, która jest na czczo jak do planowego cięcia cesarskiego. Jeśli to konieczne, jako znieczulenie wykorzystujemy ultrakrótko działający lek przeciwbólowy w pompie infuzyjnej, który rutynowo stosujemy podczas porodów. W nielicznych sytuacjach pacjentki wymagają podania leków tokolitycznych (zmniejszających napięcie macicy), takich jak fenoterol czy etapy samego obrotu kontrolujemy w badaniu USG. Ciężarna w spokoju obserwuje na ekranie cały proces, jest informowana na bieżąco, jaki etap mamy za już sobą. To bardzo ważny element psychologiczny, warunkujący często skuteczność obrotu. Cała procedura nie trwa dłużej niż 2 minuty, jednak uśmiech nie schodzi nam z twarzy jeszcze długo po udanym obrocie. Ostatnio w sytuacji, kiedy mieliśmy akurat chyba cztery pacjentki do obrotu tego samego dnia, jedno z dzieci zmieniło położenie na główkowe podczas palpacyjnej oceny ruchomości płodu w trakcie kwalifikacji w gabinecie USG. Trwało to może 30 sekund, pacjentka nawet się nie zorientowała, że to już. I takie sytuacje też nas utwierdzają, że trzeba po prostu się zaangażować, zamiast wpędzać pacjentkę w poród mojej oceny musi minąć trochę czasu, aby nabrać właściwego doświadczenia, ale podstawą jest tutaj wzajemna motywacja i samodzielne zweryfikowanie mitów, które owiały tę procedurę w przeszłości. Jeszcze niedawno, bo w latach 70., była to zwyczajna położnicza praktyka, zarzucona jednak stopniowo z powodu wzrastającej popularności cięcia cesarskiego. Na szczęście możemy korzystać z doświadczeń wielu krajów, w tym USG, gdzie właściwie cięcie cesarskie bez próby obrotu zewnętrznego uważane jest za błąd w rodzenia w Trójmieście - prywatnie i na NFZCzego najczęściej obawiają się pacjentki?Pacjentki często pytają, czy jest to bezpieczne, czy będzie boleć, jakie są szanse powodzenia, czy dziecko się znowu nie odwróci, czy od razu zacznie się poród. Szczegółowo informujemy je o przebiegu całego procesu, skuteczności, możliwych powikłaniach. Jak widać z powodzeniem, sądząc po osiąganych wynikach perinatalnych w naszym oddziale (śmiech).Był taki okres, kiedy zdecydowana większość kobiet wręcz pragnęła rozwiązania ciąży przez cięcie cesarskie mimo braku wskazań. Czy to podejście się zmienia?Oficjalnie nie wykonuje się w Polsce cięć cesarskich na życzenie pacjentki i jak każda procedura operacyjna powinny być do tego twarde wskazania medyczne. I tu rodzi się pytanie: skąd więc ten największy odsetek cięć w Europie? Po części uwarunkowane jest to narastającą liczbą postępowań sądowych z obszaru położnictwa, a to wywołuje u lekarzy efekt mrożący i strach przed porodem pochwowym. Szybciej i mniej refleksyjnie podejmują decyzję o rozwiązaniu operacyjnym, które może zaważyć w przyszłości na zdrowiu i życiu kobiety i jej rodziny. Wie Pani, położnictwo jest trudną dyscypliną, a my jako położnicy nie mamy pozwów za wykonanie cięcia cesarskiego, ale jak już, to za niewykonanie lub zbyt późne wykonanie. Rozumiem bycie ostrożnym, ale elektywne cięcie cesarskie przy położeniu miednicowym, bez próby ECV, to wstyd dla lekarza. I powiem więcej, toczą się już postępowania sądowe z powodu roszczeń za wykonanie cięcia cesarskiego elektywnego bez uznanych wskazań że wiele kobiet intensywnie poszukuje innego rozwiązania niż naturalny poród pochwowy z powodu braku rzetelnej informacji. Nośnikiem tych informacji jesteśmy my, lekarze i położne, ale nie zawsze mamy siłę i czas na bezkompromisowy jasny przekaz, na rozmowę o konsekwencjach, o rachunku zysków i strat. Czasem odnoszę wrażenie, że dla niektórych osób cięcie cesarskie nie różni się wiele od siniaka na brzuchu, który schodzi po tygodniu i nie zostawia śladów. W jakiś magiczny sposób umykają kluczowe informacje o statystyce powikłań okołoporodowych, ale też i tych odległych następstwach, o których wspomniałem wcześniej. W tym kontekście komercyjne cięcie cesarskie bez wskazań medycznych (nie licząc fikcyjnych wskazań pozapołożniczych w zaświadczeniach od neurologów i ortopedów) jest wyrazem fatalnego braku wyobraźni, nie tylko samych zainteresowanych. Można przynajmniej próbować przerwać to błędne koło, co staje się udziałem asertywnych i świadomych położników, szkół rodzenia, konsekwentnego przestrzegania standardów PTGiP. Położenie miednicowe płodu to tylko jedno ze wskazań, które nie musi zawyżać liczby planowych cięć cesarskich. My wręcz obsesyjne weryfikujemy wszystkie skierowania do cięcia cesarskiego i zaświadczenia o przeciwwskazaniach do porodu pochwowego, może dlatego właśnie jesteśmy jednym z nielicznych ośrodków w Polsce o trzecim stopniu referencyjności z najmniejszą liczbą cięć cesarskich. Jesteśmy z tego dumni, bo jest się czym chwalić, szczególnie że jednocześnie wyniki perinatalne plasują nas w ścisłej czołówce najlepszych. Jakie jest ryzyko, że po obrocie dziecko może znowu wrócić do tej pozycji?Ryzyko jest znikome. Bardzo często przyjmujemy pacjentki po skończonym 37. tygodniu ciąży i teoretycznie dziecko może znowu się obrócić, ale w praktyce nie obserwowaliśmy tego. W większości ciężarne po ECV spędzają u nas jeszcze jeden dzień w celu obserwacji i jeśli potwierdzamy dobrostan płodu, wypisujemy je do domu, licząc na spontaniczne rozwinięcie się czynności skurczowej. U pacjentek w 39. czy 40. tygodniu ciąży niejednokrotnie udane ECV stymuluje naturalne rozpoczęcie się porodu lub kwalifikujemy pacjentkę do indukcji pacjentki mogą też zgłosić się wcześniej na konsultacje, by omówić możliwości?Jak najbardziej, zapraszamy wszystkie pacjentki na wcześniejszą kwalifikację do ECV. Niejednokrotnie ciężarne zgłaszające się do Ginekologiczno-Położniczego Obszaru SOR (tzw. Izba Przyjęć Położnicza) z powodu innych dolegliwości, będąc w okresie okołoporodowym i nieprawidłowo ułożonym płodem, przechodzą wstępną kwalifikację i otrzymują wszystkie niezbędne informacje na temat ECV. Po wykluczeniu przeciwwskazań planujemy u nich hospitalizację w celu wykonania obrotu. Wraz ze szkołą rodzenia Zaufaj Położnej planujemy zorganizowanie swego rodzaju kampanii informacyjnej w mediach społecznościowych, co pomoże w "oswojeniu" się z tą i pielęgniarki w Trójmieście - znajdź wsparcieCzy zamierzacie szkolić lekarzy z innych ośrodków, by przeprowadzali procedurę ECV?Tak, oczywiście. Zgłaszają się do nas kierownicy klinik i oddziałów z prośbą o staże lekarzy. Ze względu na pandemię na razie kursy teoretyczne odbyły się na Podkarpaciu i w szpitalu w Warszawie. Mój szef dr Maciej Socha, który jest członkiem Zarządu Sekcji Perinatologii PTGiP i stara się zmieniać oblicze polskiego położnictwa, został nawet poproszony o zorganizowanie ogólnopolskiego programu szkolenia w zakresie wykonywania ECV. Będzie on przeznaczony dla lekarzy z innych ośrodków w Polsce. Intensywnie nad tym z przyjemnością powiedzieć, że podczas obchodów lekarskich na oddziale, kiedy odwiedzam położnice, u których wcześniej wykonaliśmy skuteczny obrót zewnętrzny, zwieńczony porodem pochwowym, spotykam się z entuzjastycznymi reakcjami. Nie ma bardziej pozytywnej motywacji do pracy niż te emocjonalne rozmowy bezpośrednio "po" obrocie i już po porodzie. Szczególnie jeśli dotyczy to pacjentek pierwotnie nastawionych sceptycznie, niewierzących w powodzenie tego "czary-mary". A ja na chwilę czuję się wtedy iluzjonistą spełniającym marzenia naszych ciężarnych. Może być nas więcej.
Naturalnie po dwóch cesarkach – wywiad. VBAC, czyli poród siłami natury po uprzednim cesarskim cięciu to często pragnienie wielu mam. Absolutnie nie jest to niemożliwe – dobre przygotowanie może zdziałać wiele i zwiększyć szansę na naturalny poród. O VBAC (a właściwie VBA2C!) zapytaliśmy Aleksandrę Wilk-Przybysz
Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2008-10-03 17:01:04 szybka jola Gość Netkobiet Temat: cesarskie cięcie czy poród siłami natury ?No właśnie jak to jest z Wami ? Jakie maci zdanie na temat cesarek - czy rzeczywiście są wielką krzywdą dla dziecka jak to się teraz powszechnie mówi ? A może któraś z Was jest po cesarce i mogłaby się podzielić relacjami i przemyśleniami na ten temat? Ja jestem w piątym miesiącu , ze względu na dużą wadę wzroku prawdopodobnie zdecyduję się na cesarkę - i boję się tego straszliwie. Ale poród naturalnymi sposobami mógłby pogorszyć mi bardzo wzrok więc nie mam praktycznie wyboru. Czy cesarka bardzo boli ? 2 Odpowiedź przez misza 2008-10-03 19:13:33 misza Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2008-09-25 Posty: 9 Odp: cesarskie cięcie czy poród siłami natury ?Szesnaście miesięcy temu miałam cesarskie cięcie,nie z wyboru ale z w ciąży z bliźniętami,niestety okazało się,że jeden maluszek jest nie dostałam znieczulenie(nawet nie poczułam wkłucia),a po piętnastu minutach było już po jest pierwsza doba po cesarce,rana na brzuchu bardzo boli,nie można się poruszyć,ale z każdym następnym dniem jest coraz starszych dzieci urodziłam naturalnie bez żadnych najlepszy dla dziecka jest poród naturalny,jednak nie zawsze w Twoim przypadku cesarka jest koniecznością i naprawdę nie musisz się jej obawiać. 3 Odpowiedź przez Madzia7 2008-10-05 17:14:36 Madzia7 Gość Netkobiet Odp: cesarskie cięcie czy poród siłami natury ?Ja miałam dwie cesarki. Mam dwoje cudownych, zdrowych dzieci! Mają piękne, kształtne główki - podobno to dlatego, że miałam cesarke! Pierwsza była nieplanowana, więc nie miałam wyboru - zostałam uśpiona do operacji. Druga, ze względu na mój stan zdrowia już była zaplanowana. Miałam znieczulenie zewnątrzoponowe. Widziałam wszystko! Niesamowite było zobaczyć maleństwo zaraz po porodzie! Usłyszeć krzyk! Tego się nie zapomina... Mam porównanie - jeśli miałabym mieć trzecią (co jest mało prawdopodobne... bo nie planuję już dzieci) - to nigdy nie dałabym się uśpić! Poza tym wybudzali mnie ponad 12 godzin, więc wiele straciłam... nie mogłam potem karmić maleństwa, za długo spałam i dostał sztuczny pokarm i tak już chodzi o stan zdrowia - mój, przez pierwszy rok faktycznie nie czułam się rewelacyjnie, momo, iż nie miałam powikłań. Ale mięśnie zrastają się długo, czasami bolało. Teram jestem już 6 lat po zabiegu i dalej nie mam czucia w niektórych partiach brzucha. Ale nie jest to coś, co utrudnia mi życie i normalne funkcjonowanie! Może Cię pocieszę je3śli chodzi o sex to dalej jestem kobietą która nigdy nie rodziła, nic mi tam nie cięli, szyli... a partner jest w niebie! Ja zresztą też!Pozdrawiam i chętnie Ci jeszcze coś napiszę jeśli masz jeszcze jakieś pytania. 4 Odpowiedź przez Verissimo 2008-10-06 02:00:30 Verissimo Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2008-06-09 Posty: 1,784 Wiek: 28 Odp: cesarskie cięcie czy poród siłami natury ?Ja miałam poród naturalny i powiem że warto było następnego dnia poszłam się umyc a dnia 3 byłam już na spacerku z malym Pisze o tym dlatego że miałam wskazania do cesarki posiadam rzadką wade wzroku (jednowzrocznośc) i istniało duże ryzyko że podczas porodu oślepne ale stało się inaczej miałam tak szybką akcje porodową że nie zdążyli ot co. O 23 bylam w szpitalu a o 24 było już po dokładnie godzina i dwadzieścia minut zajeło mi nie jest zła jednak mimo wskazań nie zawsze lekarz jest w stanie ją przeprowadzic więc spokojnie może nie będziesz miała takiego porodu. 5 Odpowiedź przez Nadiia22 2008-11-05 21:16:09 Nadiia22 Mój jest ten kawałek podłogi Nieaktywny Zarejestrowany: 2008-11-05 Posty: 73 Wiek: 22 Odp: cesarskie cięcie czy poród siłami natury ?hmmm ja jestem w czwartym miesiącu ciąży i hmmm też zastanawiam się nad kwestią porodu siłami natury i cesarką...wydaje mi się że nie mam żadnych przeciwwskazań ażeby rodzić siłami natury i bardzo bym tego chciała, hmmm w zasadzie to moje pierwsze dziecko i tak naprawdę to boję się tak cholernie że najlepiej byłoby gdyby przyniósł mi je bociek heheh oczywiście żartuję:) 6 Odpowiedź przez brysia 2008-11-06 11:53:37 brysia Zbanowany Odp: cesarskie cięcie czy poród siłami natury ?widzisz ja już gdzieś pisałam-pierwsze dziecko urodziłam w ciągu 15 minut i nawet nie zauważyłam a córka była na świecie,po 15 latach zaszłam w ciążę z synkiem i ten bite 21 godzin wychodził na świat i żeby mi nie podali jakiś dziwadł rozkurczowych nie wiem czy nie trwałoby to jeszcze dłużej-także nie ma to rady czy pierwsze czy kolejne a każdy poród jest indywidualny. 7 Odpowiedź przez Panna Katarzyna 2008-12-25 21:30:09 Panna Katarzyna 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2008-12-25 Posty: 62 Odp: cesarskie cięcie czy poród siłami natury ? szybka jola napisał/a:No właśnie jak to jest z Wami ? Jakie maci zdanie na temat cesarek - czy rzeczywiście są wielką krzywdą dla dziecka jak to się teraz powszechnie mówi ? A może któraś z Was jest po cesarce i mogłaby się podzielić relacjami i przemyśleniami na ten temat? Ja jestem w piątym miesiącu , ze względu na dużą wadę wzroku prawdopodobnie zdecyduję się na cesarkę - i boję się tego straszliwie. Ale poród naturalnymi sposobami mógłby pogorszyć mi bardzo wzrok więc nie mam praktycznie wyboru. Czy cesarka bardzo boli ?Skoro masz wadę wzroku to cesarka wskazana. Oczywiście nie boli w trakcie. Możesz być na znieczuleniu, lub pod narkozą. Wybór należy do Ciebie. Potem będziesz odczuwała pewien dyskomfort, będziesz słaba i obolała. To poważny zabieg. Ale nie przejmuj się, wszytko będzie dobrze, lekarze o Ciebie zadbają Też mam wadę wzroku, ale mam nadzieję, że nie na tyle dużą, by kwalifikowała mnie do cesarki. Chciałabym naturalnie... 8 Odpowiedź przez MagdaZ 2008-12-26 18:46:35 MagdaZ 100% Netkobieta Nieaktywny Zawód: medyczny ale i pedagog Zarejestrowany: 2008-03-08 Posty: 595 Wiek: 30+ Odp: cesarskie cięcie czy poród siłami natury ? Ja mam dwoje dzieci które przyszły na świat porodem siłami natury. Jest to ogromny wysiłek dla matki i dla dziecka. Już od dawna jest opinia że po cesarce dziecko wygląda na większe i tak jest. Po prostu nie jest tak zmęczone, nie ma zadnych wybroczyn ani otarć. Moja młodsza córcia po porodzie z wysiłku miała ogromny krwiak na gałce ocznej, tak że nie było widać białka. Poza tęczówką całe oczko było żywo czerwone. Więc możecie sobie wyobrazić jaki to jest wysiłek i ból dla dziecka. Jeśli chodzi o szycie po porodzie to wolałabym mieć zszyty brzuch, bo przynajmniej możesz normalnie skorzystać z toalety. Wszystkim rodzącym życzę powodzenia, bo każdy wysiłek jest wart tej małej kruszynki "Szczęście jest jak motyl. Ścigaj je, a umknie ci. Usiądź spokojnie, a spłynie na twoje barki." -Anthony de Mello 9 Odpowiedź przez wiktoria86 2009-02-18 17:05:47 wiktoria86 Do zakochania jeden krok Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-02-18 Posty: 46 Wiek: Odp: cesarskie cięcie czy poród siłami natury ?ja rodziłam siłami natury ,i niezałuje córka przyszłan na świat barzdo szybko jak na pierworodke,nie miałam nacietego krocza choc mała waxyła ponad 4 2 porodu poszłam sie umyc i cos zjesc. 10 Odpowiedź przez tree 2011-12-07 19:55:50 tree Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-12-06 Posty: 9 Odp: cesarskie cięcie czy poród siłami natury ?Ja uważam, że kobieta powinna mieć prawo wyboru. Ja mialam cesarskie cięcie po4 h bóli partych i gdybym znowu miała wybierać to zdecydowałabym się na cc. 11 Odpowiedź przez Maugosias 2011-12-22 14:48:29 Ostatnio edytowany przez Maugosias (2011-12-22 14:51:44) Maugosias Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zawód: filolog / ekonomista / copywri Zarejestrowany: 2011-08-20 Posty: 129 Wiek: 42 Odp: cesarskie cięcie czy poród siłami natury ? szybka jola napisał/a:No właśnie jak to jest z Wami ? Jakie maci zdanie na temat cesarek - czy rzeczywiście są wielką krzywdą dla dziecka jak to się teraz powszechnie mówi ? A może któraś z Was jest po cesarce i mogłaby się podzielić relacjami i przemyśleniami na ten temat? Ja jestem w piątym miesiącu , ze względu na dużą wadę wzroku prawdopodobnie zdecyduję się na cesarkę - i boję się tego straszliwie. Ale poród naturalnymi sposobami mógłby pogorszyć mi bardzo wzrok więc nie mam praktycznie wyboru. Czy cesarka bardzo boli ?Wiesz, są sytuacje, kiedy cesarka jest wskazana, niezależnie od subiektywnego "widzi mi się" do wady wzroku (nie piszesz jaką masz)_ - ja mam plusy (+5/+5,5) i mi okulistka nie wydała wskazania na cc, choć ja się boję ryzykować porodu naturalnego. Mój ginekolog nie wypowiedział się na ten temat w jakiś stanowczy sposób, ale i tak nie będę rodzić w szpitalu, w którym on przyjmuje, bo to niestety kilkadziesiąt km ode mnie (gdybym musiała rodzic w jakimś konkretnym szpitalu, ze względu na dziecko, oczywiście odległość nie grałaby roli, ale w mojej sytuacji wybrałam opcję: najbliższy szpital z dobrymi opiniami). Natomiast jeżeli kobieta "decyduje się na cesarkę", to niestety, czytałam o przypadkach, że nie zawsze jest wysłuchiwana przez lekarza przyjmującego poród (choć to dla mnie skandal, jeśli są wskazania do cc) 12 Odpowiedź przez SweetHarmony 2011-12-22 15:21:56 Ostatnio edytowany przez SweetHarmony (2011-12-22 15:29:40) SweetHarmony Cioteczka Dobra Rada Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-08-22 Posty: 376 Wiek: 27 Odp: cesarskie cięcie czy poród siłami natury ? Nadiia22 napisał/a:hmmm ja jestem w czwartym miesiącu ciąży i hmmm też zastanawiam się nad kwestią porodu siłami natury i cesarką...wydaje mi się że nie mam żadnych przeciwwskazań ażeby rodzić siłami natury i bardzo bym tego chciała, hmmm w zasadzie to moje pierwsze dziecko i tak naprawdę to boję się tak cholernie że najlepiej byłoby gdyby przyniósł mi je bociek heheh oczywiście żartuję:)Nie bój sie,nie ty pierwsza i nie pewna że poradzisz sobie doskonale Maugosias napisał/a:szybka jola napisał/a:Natomiast jeżeli kobieta "decyduje się na cesarkę", to niestety, czytałam o przypadkach, że nie zawsze jest wysłuchiwana przez lekarza przyjmującego poród (choć to dla mnie skandal, jeśli są wskazania do cc)Jesli decyduje sie na CC tylko dlatego ze boi sie bólu i chce urodzic w taki a nie inny sposób to nie widze w tym skandalu,bo cięcia bez wskazań nie są refundowane przez mozna isc rodzic do prywatej kliniki jak sie lekarz nie godzi na cc bez podejmiesz decyzję...przeczytaj proszęZalety:? Jest ratunkiem w razie nagłego zagrożenia życia lub zdrowia matki bądź dziecka.? Pozwala przyjść na świat dziecku, które naturalnie nie mogłoby się urodzić (np. zbyt dużemu jak na możliwości matki).? Można je wcześniej zaplanować i wyznaczyć dokładny termin przyjścia dziecka na świat, co daje (czasem złudne) poczucie panowania nad sytuacją.? Pozwala uniknąć długiego, męczącego porodu.? Intymne miejsca kobiety pozostają Jest poważną operacją, podczas której mogą zdarzyć się powikłania, np. zakażenie rany.? Ryzyko śmierci matki na skutek powikłań operacyjnych jest dwukrotnie większe niż przy porodzie naturalnym.? Dzieci, które nie przeszły przez drogi rodne, częściej mają problemy z układem oddechowym, np. astmę.? Dochodzenie matki do formy trwa kilka miesięcy, a dolegliwości w miejscu blizny mogą trwać latami.? Blizna na macicy może być przyczyną komplikacji w kolejnej jest wskazanie to nie spotkałam sie jeszcze z tym by lekarz odmówił. 13 Odpowiedź przez Maugosias 2011-12-22 16:43:18 Ostatnio edytowany przez Maugosias (2011-12-22 16:50:01) Maugosias Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zawód: filolog / ekonomista / copywri Zarejestrowany: 2011-08-20 Posty: 129 Wiek: 42 Odp: cesarskie cięcie czy poród siłami natury ? SweetHarmony napisał/a:Jesli jest wskazanie to nie spotkałam sie jeszcze z tym by lekarz ja niestety tak - zarówno osobiście rozmawiając z matkami, jak i czytając historie kobiet w sieci - nie sądzę, żeby większość z nich demonizowała. Może nie chodzi o definitywne odrzucenie cc przez lekarza, ale robienie problemów, mimo powodu do np. samego bólu się nie boję, ale o oczy tak - to ja powinnam być później całymi latami wsparciem dla dziecka, a nie na odwrót, przynajmniej do momentu, kiedy osiągnie samodzielność. Jakiekolwiek uszkodzenie moich osłabionych wadą wzroku oczu nie leży przede wszystkim w interesie dziecka. A niestety, czytałam i o przypadkach, kiedy chodziło o większą wadę zbagatelizowaną przez chodzi o oczy (wady wzroku a poród naturalny), uważam, że każda kobieta ma prawo dmuchać na zimne i to w ramach refundacji, żeby uniknąć później być może chodzenia na kontrole i wzmożonego leczenia oczu do końca życia. 14 Odpowiedź przez kicia26 2011-12-22 16:55:46 kicia26 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-14 Posty: 8,461 Wiek: 29 + ... :) Odp: cesarskie cięcie czy poród siłami natury ? Szerze mówiąc ja rodziłam naturalnie i mimo że poród był ciężki na cesarke bym się nie zdecydowała chyba że by było zagrożenie życia Staś . godz 12:15 . 58cm . 3300g moja mała iskierka 15 Odpowiedź przez SweetHarmony 2011-12-22 17:01:07 SweetHarmony Cioteczka Dobra Rada Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-08-22 Posty: 376 Wiek: 27 Odp: cesarskie cięcie czy poród siłami natury ?Maugosias lekarze negowali papierek stwierdzajacy że CC jest konieczne?Dla mnie to zupełnie nie zrozumiałe bo przecież gdyby coś sie stało podczas porodu naturalnego kobieta ma prawo zaskarzyc szpital powołując sie na bład w sztuce lekarskiej i wskazania do CC 16 Odpowiedź przez Maugosias 2011-12-22 17:13:40 Maugosias Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zawód: filolog / ekonomista / copywri Zarejestrowany: 2011-08-20 Posty: 129 Wiek: 42 Odp: cesarskie cięcie czy poród siłami natury ? SweetHarmony napisał/a:Maugosias lekarze negowali papierek stwierdzajacy że CC jest konieczne?Dla mnie to zupełnie nie zrozumiałe bo przecież gdyby coś sie stało podczas porodu naturalnego kobieta ma prawo zaskarzyc szpital powołując sie na bład w sztuce lekarskiej i wskazania do CCKłopot w tym, że nie każdy lekarz WYDA papierek stwierdzający konieczność na cc, mimo wskazań do większej ostrożności - ot co O takich przypadkach też się naczytałam/ nasłuchałam. Popatrz na mnie - mam wadę wzroku (i to nie taką małą, w dodatku od urodzenia), jedno oko słabsze, w szkołach i na studiach nie miałam problemu z uzyskaniem zwolnienia od lekarza właśnie ze względu na oczy (nauczyciele sami nie chcieli tez brać odpowiedzialności za ryzyko), a teraz okulistka stwierdziła, że nie ma podstaw do wydania stwierdzenia o wskazaniach na cc. Porównaj tu zwykły WF z przeciętnym porodem 17 Odpowiedź przez McMiodek 2011-12-22 23:04:35 Ostatnio edytowany przez McMiodek (2011-12-22 23:10:28) McMiodek Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-25 Posty: 3,923 Odp: cesarskie cięcie czy poród siłami natury ? Nadiia22 napisał/a:hmmm ja jestem w czwartym miesiącu ciąży i hmmm też zastanawiam się nad kwestią porodu siłami natury i cesarką...A od kiedy cięcie jest na wyraźne życzenie ciężarnej? To jakiś luksus, czy co? Cięcie jest poważną operacją, wcale nie tak sielankową, jak się można tego spodziewać. Fajnie, ze wszystko idzie szybko i bezboleśnie przez znieczulenie, a dziecko jest piękne. Ale to jest operacja. Nie dość, że możliwe są powikłania "w trakcie" to żadna z Pań nie wspomina o "wygodach" serwowanych później. Panie chyba już zapomniały o drgawkach po znieczuleniu, tym, że jest zimno i boli, kiedy znieczulenie przestaje działać, o cewniku, ciągnących szwach, bolącej ranie i leżakowaniu.. O worku z piaskiem, czy czymśtam, który kładzie się na ranę, żeby macica się obkurczała. W dodatku ani się śmiać, ani kaszleć, żeby się szwy nie rozeszły, nie mogąc się wygodnie ułożyć do karmienia i liczyć na pomoc innych. Nie wspomnę o życiu na kroplówce przez pierwsze 2 doby i o znieczulicy wokół rany przez następne miesiące. Możliwe, że każda z Was powie, że to tylko kilka dni. Ale nie mogłam wytrzymać, kiedy ja musiałam leżeć i liczyć, aż ktoś mi poda dziecko, kiedy inne były w stanie same zajmować się dzieckiem kiedy tylko doszły do siebie. Kiedy już mogłam wstać, mdlałam, kiedy poszłam zobaczyć, jak myją mojego maluszka- skupiałam się tylko na tym, żeby mi przestało dzwonić w uszach i żeby nie zemdleć. Kiedy wróciłam do domu- zalecenia nawet jeśli chodzi o kąpiel. Miałam cięcie cesarskie ze względów medycznych (i wada wzroku i nieprawidłowe ułożenie płodu), faktycznie, mój Kubciu był śliczny, blizny nie widać, ma kilka cm długości, jest nisko, wiec w bikini spokojnie mogę paradować, ale teraz walczę, by drugie dziecko urodzić siłami natury i uświadomić lekarzom w tym zacofanym kraju, że jedno cięcie nie jest wskazaniem do następnego i nie powinno to być zwyczajem. Bo nie mam żadnych medycznych przeciwwskazań do porodu siłami natury. Cesarka tak, ale tylko w razie konieczności. Maugosias to idź do innej okulistki - Dokąd idziesz?- Nie wiem- odpowiedział Włóczykij . Drzwi zamknęły się i Włóczykij wszedł w las. Miał przed sobą sto mil ciszy. 18 Odpowiedź przez Nie moja wina 2011-12-26 17:34:01 Nie moja wina Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-01-30 Posty: 114 Wiek: 20 Odp: cesarskie cięcie czy poród siłami natury ? Ja rodziłam cc ale próbowałam naturalnie, niestety nie było to możliwe a szkoda. Niemile wspominam pobyt w szpitalu... cewnik, ból rany, brak dobrej pozycji do spania, i że musiałam od pirewszych chwil liczyć na siebie... "Olej każdy dylemat jest zbędny. Posiadasz cel, nie wiesz którędy iść? Ja Ci powiem, tędy"KCK;**** Moje Słonko ;* 19 Odpowiedź przez basiax3 2011-12-27 23:36:45 basiax3 Niewinne początki Nieaktywny Zawód: kucharz Zarejestrowany: 2011-12-27 Posty: 3 Wiek: 19 Odp: cesarskie cięcie czy poród siłami natury ?SIŁAMI NATURY ! wiadomo ze cierpisz ale dla swojego dzidzusia zrobisz wszystko;) cesarke moze miec kobieta ktora juz naprawde musi ! a nie ze ktora tylko chce bo sie boi rodzic naturalnie.. ja rodzilam naturalnie prosilam o cesarke i jestem badzo szczesliwa ze lekarze sie nie zgodzili. Jestem poprostu z siebie dumna ! 20 Odpowiedź przez Maugosias 2011-12-28 13:34:58 Ostatnio edytowany przez Maugosias (2011-12-28 13:44:30) Maugosias Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zawód: filolog / ekonomista / copywri Zarejestrowany: 2011-08-20 Posty: 129 Wiek: 42 Odp: cesarskie cięcie czy poród siłami natury ? McMiodek napisał/a: Maugosias to idź do innej okulistki Trafiłam chyba na jakąś zmowę - żaden z 3 lekarzy, u których byłam nie widzi u mnie powodu do cc z powodu wady wzroku i tego wszystkiego, co im opowiadałam, a czego się już nasłuchałam od lekarzy, pod których opieką byłam jako dziecko i nastolatka (z oczami). Choć jak gadałam ze swoim ginekologiem, to nie wypowiadał się w moim przypadku aż tak entuzjastycznie jeśli chodzi o poród wyjaśnienia, 10 miesięcy temu przeprowadziłam się do mojego partnera, o 300 km od miasta rodzinnego. Może gdybym dalej mieszkała w mieście rodzinnym, łatwiej by mi było ubiegać się o wskazanie na cc, bo może tam w przychodni, w której leczyłam się przez pierwszych 15 lat życia (oczy), wygrzebaliby moją kartotekę z przebiegiem kontroli, choć lekarki, które tak mnie bardzo ostrzegały przed pewnym i wysiłkami dawno już nie pracują, nawet nie wiem, czy żyją. Zdaję się już na los; rosnący brzuszek (8 miesiąc) bardzo utrudnia bieganie do coraz odleglejszych przychodni i gabinetów (to też kosztuje, a u mnie bieda aż piszczy, zwłaszcza, że to przełom starego i nowego roku). Pozostanie jeszcze kwestia jak podejdzie do mnie osoba przyjmująca poród. Nie stać mnie na prywatna klinikę i opłacenie wolałabym rodzić naturalnie, ale to czego się nasłuchałam o swoich oczach od wczesnego dzieciństwa pozostawiło w mojej głowie wiele strachu... Wiem, że medycyna idzie do przodu, weryfikuje się przekonania z przeszłości, ale jednak - każdy człowiek, jeśli chodzi o jego zdrowie woli być bardziej nie jestem odosobnionym przypadkiem. Zobaczymy, co będzie... Np. moja siostra (też dalekowidz) także nie otrzymała od okulisty wskazań do cc, a i tak je miała robione ze względu na dzieci (obie dziewczynki tak zwlekały z przyjściem na świat, w dodatku nie pomagało prowokowanie porodu). 21 Odpowiedź przez McMiodek 2011-12-29 13:32:51 McMiodek Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-25 Posty: 3,923 Odp: cesarskie cięcie czy poród siłami natury ? Maugosias aż się zapytałam o oczy okulistki mojego synka. I tak byliśmy na badaniu kontrolnym (i ja i on), a że Kubciu jest za młody na przychodnię publiczną (brak sprzętu, by badać dzieci do 6 ) chodzimy prywatnie. Powiedziała mi to samo, co ci trzej okuliści, którzy Ci się tak opierali. Wskazaniem do cięcia cesarskiego są wyłącznie zmiany zwyrodnieniowe na siatkówce ? retinopatie w zaawansowanym stopniu i odwarstwienie siatkówki. Wszystkie inne wady nie są wskazaniem do cc, ani krótkowzroczność, ani nadwzroczność. Siatkówka z wysiłku się nie odkleja tak łatwo- inaczej w zwykłych codziennych sytuacjach każda osoba z wadą wzroku powinna się okropnie oszczędzać. Powiedziała też, że ponad 10 lat temu zostało to zatwierdzone badaniami na pacjentach i dziwi ją to, że dalej panuje taki pogląd. I że ja też nie mam co się martwić, walczyć o poród siłami natury i nie obawiać się, że więc jeśli 3 lekarzy mówiło Ci to samo, 4 z obcego miasta też, to widocznie to prawda Głowa do góry, widocznie nie jest tak strasznie, jak się może wydawać Wkurza mnie, że nie mogę z lekarzem dogadać sie na temat porodu. Jestem w 7 miesiącu, wszystko w porządku, a ten mi cc na siłę chce wcisnąć. Tylko dlatego, ze już miałam i tak się "zwyczajowo" robi w tym kraju! A moja macocha na Irlandii po jednym cięciu, mogła następne spokojnie urodzić normalnie i dla nikogo tam nie było dziwne, że tak jest - Dokąd idziesz?- Nie wiem- odpowiedział Włóczykij . Drzwi zamknęły się i Włóczykij wszedł w las. Miał przed sobą sto mil ciszy. 22 Odpowiedź przez hanka123 2011-12-29 14:02:35 hanka123 Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-09-01 Posty: 127 Odp: cesarskie cięcie czy poród siłami natury ?Opowiem Wam historię pewnej kobiety. Ona miała całkiem odwrotny problem. Bowiem miała dużą wadę wzroku, ale bardzo zależało jej na porodzie naturalnym. Niestety, lekarz prowadzący się na to nie zgodził i musiała rodzić przez cc. Podczas porodu wystąpiły bardzo poważne komplikacje, dzieciątko musieli ochrzcić w szpitalu. Na szczęście historia ma happy end, bo wszystko skończyło się dobrze. Dlatego zgadzam się z dziewczynami, które mówią, że CC nie jest takim tam, sielankowym, rutynowym zabiegiem. Przed drugą ciążą ta kobieta przeszła laserową korekcję wady wzroku (zresztą tam gdzie ja, w klinice przy Grzybowskiej w Wawie) i drugie dziecko rodziła naturalnie i tym razem (na szczęście) bez żadnych powikłań. Operacja to operacja, niestety zawsze mogą wystąpić powikłania. Jednak wolę rodzić naturalnie i mieć mniejsze ryzyko wystąpienia owych powikłań. 23 Odpowiedź przez Maugosias 2011-12-29 15:20:54 Ostatnio edytowany przez Maugosias (2011-12-29 15:24:55) Maugosias Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zawód: filolog / ekonomista / copywri Zarejestrowany: 2011-08-20 Posty: 129 Wiek: 42 Odp: cesarskie cięcie czy poród siłami natury ? McMiodek napisał/a: Maugosias aż się zapytałam o oczy okulistki mojego synka. I tak byliśmy na badaniu kontrolnym (i ja i on), a że Kubciu jest za młody na przychodnię publiczną (brak sprzętu, by badać dzieci do 6 ) chodzimy prywatnie. Powiedziała mi to samo, co ci trzej okuliści, którzy Ci się tak opierali. Wskazaniem do cięcia cesarskiego są wyłącznie zmiany zwyrodnieniowe na siatkówce ? retinopatie w zaawansowanym stopniu i odwarstwienie siatkówki. Wszystkie inne wady nie są wskazaniem do cc, ani krótkowzroczność, ani nadwzroczność. Siatkówka z wysiłku się nie odkleja tak łatwo- inaczej w zwykłych codziennych sytuacjach każda osoba z wadą wzroku powinna się okropnie oszczędzać. Powiedziała też, że ponad 10 lat temu zostało to zatwierdzone badaniami na pacjentach i dziwi ją to, że dalej panuje taki pogląd. I że ja też nie mam co się martwić, walczyć o poród siłami natury i nie obawiać się, że więc jeśli 3 lekarzy mówiło Ci to samo, 4 z obcego miasta też, to widocznie to prawda Głowa do góry, widocznie nie jest tak strasznie, jak się może wydawać Wkurza mnie, że nie mogę z lekarzem dogadać sie na temat porodu. Jestem w 7 miesiącu, wszystko w porządku, a ten mi cc na siłę chce wcisnąć. Tylko dlatego, ze już miałam i tak się "zwyczajowo" robi w tym kraju! A moja macocha na Irlandii po jednym cięciu, mogła następne spokojnie urodzić normalnie i dla nikogo tam nie było dziwne, że tak jest Wiesz, a z drugiej strony był jakiś powód, że z łatwością dostawałam zwolnienia z WFu w szkołach od lekarzy okulistów - właśnie z powodu oczu (na przestrzeni 19 lat mojej edukacji). A gdzie tu porównać przeciętny WF do porodu? Nie popadałabym w paranoję, gdybym właściwie przez całe moje dotychczasowe życie nie nasłuchała się op tym uważaniu Raz lekarka mi nawet powiedziała, że mam marne szanse na zdolność do prowadzenia samochodu Czyli jednak nie ma tak hop-siup. Kochana, ja też czytałam to i owo o "nowych odkryciach" , ale jednak lata przestróg co do wad wzroku z ust kilku lekarzy w różnych przychodniach robią swoje i tyle. Trochę mnie też zdziwiło to co napisałaś: "że Kubciu jest za młody na przychodnię publiczną (brak sprzętu, by badać dzieci do 6 ) chodzimy prywatnie" - czyżby było pod tym względem gorzej, niż ćwierć wieku temu? Ja zaczęłam "państwowo" chodzić w wieku 2 lat (zez) - początek lat 80-ych XX wieku - i jakoś nikt nie mówił o niedostosowaniu sprzętu do małego dziecka."Tak więc jeśli 3 lekarzy mówiło Ci to samo, 4 z obcego miasta też, to widocznie to prawda " -sprawa wygląda tak: - wszyscy lekarze "z obcego miasta" nie widzą u mnie problemu, a ci z rodzinnego zawsze widzieli. I bądź tu człowieku mądry i wiersze pisz. 24 Odpowiedź przez Maugosias 2011-12-29 15:27:46 Maugosias Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zawód: filolog / ekonomista / copywri Zarejestrowany: 2011-08-20 Posty: 129 Wiek: 42 Odp: cesarskie cięcie czy poród siłami natury ? hanka123 napisał/a:Opowiem Wam historię pewnej kobiety. Ona miała całkiem odwrotny problem. Bowiem miała dużą wadę wzroku, ale bardzo zależało jej na porodzie naturalnym. Niestety, lekarz prowadzący się na to nie zgodził i musiała rodzić przez cc. Podczas porodu wystąpiły bardzo poważne komplikacje, dzieciątko musieli ochrzcić w szpitalu. Na szczęście historia ma happy end, bo wszystko skończyło się dobrze. Dlatego zgadzam się z dziewczynami, które mówią, że CC nie jest takim tam, sielankowym, rutynowym zabiegiem. Przed drugą ciążą ta kobieta przeszła laserową korekcję wady wzroku (zresztą tam gdzie ja, w klinice przy Grzybowskiej w Wawie) i drugie dziecko rodziła naturalnie i tym razem (na szczęście) bez żadnych powikłań. Operacja to operacja, niestety zawsze mogą wystąpić powikłania. Jednak wolę rodzić naturalnie i mieć mniejsze ryzyko wystąpienia owych - żaden zabieg nie jest pozbawiony ryzyka - jednak poród naturalny to też nie fraszka ani dla organizmu matki ani dla dziecka. Sprawa powikłać w obu rodzajach porodu (naturalny i cc) to sprawa indywidualna każdego "przypadku". Czasem trzeba wybrać "mniejsze zło" (ale zawsze zło) 25 Odpowiedź przez McMiodek 2011-12-29 18:53:44 McMiodek Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-25 Posty: 3,923 Odp: cesarskie cięcie czy poród siłami natury ? Autentycznie, nie mogłam dostać się do żadnego okulisty na śląsku w przychodni publicznej, bo nie wiedzieli, jak badać małe dzieci. "Dopiero od 6 Jedynym publicznym miejscem była Klinika Okulistyki Dziecięcej Katedry Okulistyki SUM w Katowicach. I o ile na ostrym dyżurze przyjmował kompetentny lekarz, to już przy rutynowych badaniach było nie dość, ze multum osób, spędziliśmy tam ponad pół dnia,to jeszcze nieprawidłowo wykryli wadę wzroku. Rozmawiałam z innymi matkami małych dzieci i faktycznie- lekarze nie chcą podejmować się badania małych dzieci publicznie, bo nie mają albo sprzętu, albo kompetencji. Dopiero dostałam od jednej z mam adres fajnej okulistki, ale już prywatnie. Z resztą, po tak przedmiotowym traktowaniu maluchów i ich rodziców w Klinice, robieniu wszystkiego w pędzie, wolę wydać te 70 zł na komputerowe badania, super podejście i szczegółowe odpowiedzi na różne pytania. To tak na marginesie. A co do Twoich oczu- nie możesz zadzwonić do "swoich" lekarzy i poprosić o przysłanie Twojej dokumentacji, lub wydanie zaświadczenia dla lekarza ginekologa o stanie Twojego wzroku? Albo upoważnić kogoś z rodziny do jej odbioru?Mimo wszystko,cc to dalej operacja, nic przyjemnego, chociaż owszem, są sytuacje, gdzie jest to jedyne wyjście. Nie rozumiem jednak tego swobodnego podejścia, jakie przedstawia dość dużo przyszłych mam- bo będzie szybciej, łatwiej, dziecko będzie ładniejsze. Ja jednak wolę wrócić szybciej do formy i mieć szwy na dole, gdzie nacinana jest tylko skóra, niż mieć ciętą skórę na brzuchu i kilka głębszych powłok. W dodatku naprawdę- szalejące hormony i depresja poporodowa w połączeniu z operacją to bardzo niefajna mieszanka. Co prawda wszystko idzie znieść, i jeśli zajdzie faktyczna konieczność, to nie będę miała oporów przed poddaniem się cc,...ale modlę się, by mała odwróciła się główką w dół i poszła na żywioł - Dokąd idziesz?- Nie wiem- odpowiedział Włóczykij . Drzwi zamknęły się i Włóczykij wszedł w las. Miał przed sobą sto mil ciszy. 26 Odpowiedź przez Maugosias 2011-12-30 17:09:04 Maugosias Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zawód: filolog / ekonomista / copywri Zarejestrowany: 2011-08-20 Posty: 129 Wiek: 42 Odp: cesarskie cięcie czy poród siłami natury ? McMiodek napisał/a:Autentycznie, nie mogłam dostać się do żadnego okulisty na śląsku w przychodni publicznej, bo nie wiedzieli, jak badać małe dzieci. "Dopiero od 6 Jedynym publicznym miejscem była Klinika Okulistyki Dziecięcej Katedry Okulistyki SUM w Katowicach. I o ile na ostrym dyżurze przyjmował kompetentny lekarz, to już przy rutynowych badaniach było nie dość, ze multum osób, spędziliśmy tam ponad pół dnia,to jeszcze nieprawidłowo wykryli wadę wzroku. Rozmawiałam z innymi matkami małych dzieci i faktycznie- lekarze nie chcą podejmować się badania małych dzieci publicznie, bo nie mają albo sprzętu, albo kompetencji. Dopiero dostałam od jednej z mam adres fajnej okulistki, ale już prywatnie. Z resztą, po tak przedmiotowym traktowaniu maluchów i ich rodziców w Klinice, robieniu wszystkiego w pędzie, wolę wydać te 70 zł na komputerowe badania, super podejście i szczegółowe odpowiedzi na różne pytania. To tak na marginesie. A co do Twoich oczu- nie możesz zadzwonić do "swoich" lekarzy i poprosić o przysłanie Twojej dokumentacji, lub wydanie zaświadczenia dla lekarza ginekologa o stanie Twojego wzroku? Albo upoważnić kogoś z rodziny do jej odbioru?Mimo wszystko,cc to dalej operacja, nic przyjemnego, chociaż owszem, są sytuacje, gdzie jest to jedyne wyjście. Nie rozumiem jednak tego swobodnego podejścia, jakie przedstawia dość dużo przyszłych mam- bo będzie szybciej, łatwiej, dziecko będzie ładniejsze. Ja jednak wolę wrócić szybciej do formy i mieć szwy na dole, gdzie nacinana jest tylko skóra, niż mieć ciętą skórę na brzuchu i kilka głębszych powłok. W dodatku naprawdę- szalejące hormony i depresja poporodowa w połączeniu z operacją to bardzo niefajna mieszanka. Co prawda wszystko idzie znieść, i jeśli zajdzie faktyczna konieczność, to nie będę miała oporów przed poddaniem się cc,...ale modlę się, by mała odwróciła się główką w dół i poszła na żywioł Co do pierwszej sprawy badania dzieci - albo lekarze dziś bardziej strachliwi są (mimo sprzętu lepszego - tak czy owak) - niż ok. 30 lat temu albo 30 lat temu po prostu musieli przyjąć wszystkich pacjentów / byli do pisemnej prośby o dokumenty, niestety, albo "moi" lekarze już nie przyjmują / przenieśli się nie wiem gdzie / przychodnie zostały zlikwidowane - innymi słowy trzeba by przeprowadzić niezłe śledztwo, żeby to co proponujesz się udało. Co do cc - jeśli kobieta decyduje się i upiera na nie tylko ze względu na ból porodu naturalnego, tez uważam że nie robi najlepiej Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Ruch: ćwiczenie oddychania torem piersiowym wdech nosem unosi się klatka piersiowa, 3 razy dłuższy wydech ustami; jeśli mięśnie brzucha się napinają, stabilizujemy ranę pooperacyjną ręką (3 razy co godzinę). W 3 i 4 dobie wykonujemy wszystkie powyższe ćwiczenia, a ponadto: P. w.: dowolna. Ruch: ćwiczenie napinania mięśni
Widok (12 lat temu) 28 listopada 2009 o 13:02 Sporo ostatnio piszecie o cesarkach,ale nie będę zaśmiecała innych mnie czy są tu mamy,które pierwsze dziecko urodziły przez cięcie a kolejne...no właśnie,jak?wg wytycznych po cięciu ma prawo nie zgodzić się na drugi poród siłami natury,jeśli chce spróbować,to cała akcja jest ściśle kontrolowana,jak tylko coś idzie nie tak zespół czeka w gotowości do w gdańskich szpitalach rzeczywiście są takie standardy?Ja miałam pierwszą cesarkę w postępu ( i nic),ogólnie spowodowane wąską miednicą,bo synek nie taki wielki 3550g, poród czeka mnie w maju,jeszcze nie rozmawiałam o tym z moim lekarzem,ale zastanawiam się,czy w gdańsku raczej nakłaniają do porodów SN,czy po cięciu wolą nie ryzykować i też operacja. 0 0 (12 lat temu) 28 listopada 2009 o 13:07 Ja pierwsze cc miałam z powodu ułożenia podłużnie miednicowego. Kolejna cc była 1,5 roku później. Mój lekarz dał mi prawo wyboru ale zastrzegł, że moja macica może nie wytrzymać skurczów i pęknie. Poza tym druga córcia była 0 0 (12 lat temu) 28 listopada 2009 o 13:08 dodam, że rodziłam w szpitalu na Zaspie 1 1 (12 lat temu) 28 listopada 2009 o 13:20 ja też miałam cc brak postępu porodu w 2 fazie za waska w środku moja macica byłą strasznie popekana moja gin powiedziala ze jezeli chcem 2 dziecko to conajmniej 1,5 roku odczekać i najpierw przyjsc na konsultacje czy bede bogła miec 2 dziecko a jeżeli juz zajde w ciąze to tylko poród przez cc 0 0 ~mama hana (12 lat temu) 28 listopada 2009 o 21:13 już w którymś wątku pisałam, ale się powiórzę:) pierwszy poród miałam w 2006r. - cesarka; zanim zdecydowlaiśmy się na drugie dziecko - lekarz ostrzegł, że jeśli poród będzie w ciągu roku - na pewno będzie cięcie (nie zaryzykowaliby naturalnego). moj drugi porod byl rowno 2 lata po tej cesarce i urodziłam siłami natury - ale przyznaję, że często do mnie przychodzili i kontrolowali mnie i malutką (bo młodsza córcia miała wahania tętna). szczęśliwie, udało się urodzić naturalnie, z czego bardzo się cieszę!!! naturalny poród o wiele lepszy!!! dodam, że rodziłam w Gdyni Redłowie 0 0 (12 lat temu) 28 listopada 2009 o 21:59 Ja rodziłam przez cc, gdyż w trakcie porodu córeczce zaczęło spadać tętno i tak... poród trwał łącznie z podpisaniem zgody całe 7 minut i już malutka była z nami. Na początku byłam bardzo rozczarowana tym, że nie udało się naturalnymi siłami i chciałam aby kolejny poród był naturalny. Ale...mam za dużo medyków w rodzinie, którzy wyperswadowali mi to - jest za duże ryzyko pęknięcia. Dziś wiem, że jak uda mi się zajść w kolejną ciążę, to nie będę ryzykować. Tym bardziej, że już bardzo chcemy mieć kolejne dziecko a ostatnia próba była nieudana, poroniłam... Najważniejsze jest zdrowie matki i dziecka a ambicje, że chciałoby się urodzić naturalnie lepiej odłożyć. Ale to oczywiście tylko moje zdanie, a każda z nas najlepiej wie co będzie dla niej i dziecka najlepsze. 0 0 ~mjakmama (12 lat temu) 28 listopada 2009 o 23:43 Też mnie ciekawi co powie lekarz jak mu powiem, że się nei zgadzam na naturalny poród, po pierwszym cesarskim. 0 1 ~MAMA2 (12 lat temu) 18 stycznia 2010 o 16:46 JESTEM PO DRUGIEJ CESARCE. NIKT NIE POINFORMOWAŁ MNIE O MOŻLIWOŚCI SPRZECIWU NA POROD SN. DALI DO PODPISU PAPIER ZE WYRAZAM ZGODE NA ZAPROPONOWANY SPOSÓB LECZENIA. INDUKOWALI PORÓD- RAZ NA GODZINE SPRAWDZALI TETNO PŁODU, PRZESTALI NAWET MONITOROWAC SKURCZE, ŁĄCZNIE Z PARTYMI PRZY BRAKU ROZWARCIA. SKURCZE BYŁY CO 2-3 MINUTY. PO 7 GODZINACH, NIESAMOWITYM BÓLU ZROBILI MI CESARKE- PRAWIE OBRAZENI. WODY BYŁY JUZ ZIELONE. A PANIA POŁOŻNA KTÓRA TWIERDZIŁA ZE PRZESADZAM GDY MI ROZRYWAŁO PODBRZUSZE NAKOPIE W D... JAK JA SPOTKAM NA MIESCIE. PORÓD NA KLINICZNEJ. 2 0 (12 lat temu) 18 stycznia 2010 o 17:02 gdy lezalam na Zaspie na patologii na potrzymaniu, przewinelo sie przez moja sale sporo dziewczyn po 38tc. I jesli mialy cesarke przy wczesniejszym dziecku, a roznica czasu wynosila mniej niz 2 lata, to mialy skierowanie od gin na cc (" bo blizna z cc sie nie zagoila i ryzyko komplkikacji przy sn) i od razu umawiano je na kolejne cc. Wiec cos takiego jak wskazania do kolejnego cc, bo bylo wczesniejsze cc (ale w krotkim czasie) istnieje. 1 0 (12 lat temu) 18 stycznia 2010 o 17:26 ja wlasnie tez mam trudny orzech do zgryzienia, na razie i tak nie planuje drugiej ciazy, ale chyba chcialabym CC, u mnie bylo, odejscie wod, po brak postepoe w akcji, podanie oxy na nastepne 16h i skurcze czeste, ale brak rozwarcia. szczerze, nie wiem czy chce probowac nawet SN...ale dzieki za wypowiedzi, bo w sumie jestem w temacie...a ciaza w terminie dokladnie rodzilam w 39tc i 3 dni 0 0 (12 lat temu) 18 stycznia 2010 o 17:40 ja rodziłam przez cc we wrześniu 2008 teraz mam termin na czerwiec 2010 gin mój twierdzi, ze mogę rodzić naturalnie o ile nie będzie żadnych przeciwwskazań...u mnie chodzi o wagę dziecka i o bliznę po poprzednim cc...jeżeli tylko coś wzbudzi w nim niepokój to zapowiedział ze daje mi skierowanie na cc...ja mam nadzieję, ze spróbuję rodzić sn :) mam 3 koleżanki, które rodziły pierwsze dziecko przez cc a drugie po niecąłych 2 latach przez sn 0 0 ~nie polecam w gda (12 lat temu) 1 lipca 2010 o 14:40 na klinicznej wystrzegajcie sie polóżnej o czarnych włosach obciętej jak kopernik, szczupła, niewysoka. wredny babsztyl. szkoda ze nie znam jej z nazwiska 0 0 (12 lat temu) 1 lipca 2010 o 14:46 Ja rodziłam przez CC, nieplanowane. Poród miałam wywoływany, nie było rozwarcia, więc po 7 godzinach zrobili CC dla dobra dziecka. Rozmawiałam z moim lekarzem, jak to będzie przy kolejnej ciąży i powiedział, że pierwsza cesarka nie implikuje drugiej, w położnictwie nadal jestem traktowana jako "pierwiastka", ale wiadomo że z pacjentką po CC postępuje się inaczej niż po SN. 0 0 ~Magud (6 lat temu) 4 lutego 2016 o 21:40 Może ktoś się jeszcze podzieli informacjami....jak jest w szpitalach w gdańsku 0 0 ~ja (6 lat temu) 5 lutego 2016 o 19:15 nikt wam tego nie powie ale po 1 cesarce wg przepisów masz prawo nie zgodzić się na naturalny. ale wiadomo szpital zrobi wszystko żeby podjąć próbę naturalnego 0 0 ~winogrona (6 lat temu) 6 lutego 2016 o 14:19 znam 3 dziewczyny, które po pierwszym cięciu urodziły jeszcze dójkę dzieci sn, ja po pierwszym cięciu drugie również cięcie, ze względu na duże dziecko (4kg) nie zdecydowali się na wywoływanie porodu sn, a akcja sama się też nie zaczęła 0 0 ~Magus (6 lat temu) 7 lutego 2016 o 21:18 Czyli cc na sucho ? Bez oxy? 0 0 ~Winogrona (6 lat temu) 7 lutego 2016 o 21:28 Tak, 41 tydzien, stan po cc i dysproporcja matka-dziecko 0 0 ~Magus (6 lat temu) 8 lutego 2016 o 09:53 Czyli nawet na chwilę na oxy nie podlaczyli? 1 0 ~keszczuk (6 lat temu) 8 lutego 2016 o 11:59 U nas po pierwszej cesarce przy drugim porodzie oczywiście że kazali sn i podali oksytocynę, ale tętno dziecka zaczęło spadać i wtedy łaskawie zrobili cc. 0 0 ~.. (6 lat temu) 8 lutego 2016 o 14:13 Drugi poród równe dwa lata po pierwszym cc. Znów kliniczna, bo skor mieli już moje dane.. Pierwsza ciąża zakończona cc po próbie oksytocynowej i przebiciu worka owodniowego 12 godzin brak rozwarcia, łącznie 23 godziny skurczy. Za drugim razem chciałam urodzić naturalnie, wody nie odeszły, leżałam ze skurczami na porodówce, NIKT do mnie nie zaglądał przez 3! godziny (noc), w końcu przyszła pielęgniarka i powiedziała mi, że jak przyjdzie lekarz, to mam mu powiedzieć, że mnie boli blizna, to mnie wezmą na cc, bo na porodówce już miejsc nie ma :/ 0 0 ~winogrona (6 lat temu) 8 lutego 2016 o 16:11 Magus tak bez oxy, z resztą teoretycznie po cc nie mogą wywoływać porodu przez podanie oxy, ponadto w Redłowie chyba preferują balonik czy cewnik jakoś tak sie to nazywa 0 0 do góry
Podstawowy to podział na poród naturalny i poród wspomagany cięciem cesarskim. Kolejny podział uwzględniający wiek ciążowy wyróżnia poród przedwczesny (przed 37. tygodniem ciąży), poród o czasie (między 37. a 42. tygodniem ciąży) oraz przeterminowany – ciąża przenoszona (po ukończeniu 42. tygodnia ciąży).
Nawigacja: Post: Vbac - poród naturalny po wcześniejszym cc Ciąża i poród | 2019-06-11 11:31:14 Nasze forum dyskusyjne dostępne jest tylko dla zarejestrowanych i zalogowanych użytkowników. Nie trać czasu, zarejestruj się i zaloguj teraz! Zarejestruj się » Zaloguj się » Paulina Mama post napisany: 2019-06-12 22:59:48 Przeglądając różne strony internetowe będąc w drugiej ciąży szukałam informacji na temat porodu naturalnego po cesarce i znalazłam wypowiedź mamy która była po dwóch cesarkach i znalazła lekarza który pozwolił jej rodzić naturalnie i taki też był jej poród. Ale jak wiadomo u nas ciągle słyszę że po dwóch cesarkch to już z miejsca trzecia cesarka. Joannamama Blogerka post napisany: 2019-06-14 11:29:31 Skąd taka decyzja? Bo bardziej się chyba boję psychicznie cesarki niż ogólnie porodu. Rodziłam w okresie gdzie byłam sama bo mój mąż nie mógł do mnie wejść,, a zainteresowanie ludzi ze szpitala w trakcie tego wszystkiego było znikome. Dopiero na noworodków było w miarę się boję ale bardziej bólu którego nie znam ale przecież dużo kobiet tak rodzi i daje rady dlatego dla sirbie 8 maluszka chce spróbować bo wiem że tak będzie dla nas najlepiej. Paulina bo wielkość lekarz jest chyba anty vbac. Ja znalazłam fajna grupę naturalnie po cesarce dzięki której mam więcej silny i woli walki to porodu naturalnego. Moją ciąże prowadzi młody lekarz provbac i będę probowac rodzic w szpitalu gdzie wspierają takie kobiety. Emilia dziękuję Ci bardzo kochana. Też właśnie chciałabym mieć expresowy poród chociaż też nie za szybki bo bede musiała jakoś do szpitala dojechać hehe a mam albo 20 albo 50 km w zależności czy będę miała insulinę przy cukrzycy czy też nie ale to długi temat. Mi lekarz powiedział,, że insulina nie ma znaczenia tego czy będzie cesarka czy poród naturalny tylko bardziej przebieg całościowy porodu co może mieć wpływ na to, że zakończy się cesarskim cięciem . Bynajmniej tak go zrozumiałam. To też chyba zależy ile jednostek kobieta ma tej insuliny Paulina Mama post napisany: 2019-06-14 16:47:31 Joannamama właśnie też mi się tak wydaje że większość lekarzy jest przeciwna Vbac zwłaszcza jeśli kobieta nie nalega na poród naturalny a jest po cesarce to znacznie łatwiej jest im zrobić kolejną cesarkę. Joannamama Blogerka post napisany: 2019-06-14 17:08:04 Dokładnie ja też tak tego co wiem to po cesarce maja więcej płacone więc im bardziej zależy na cesarce niż na porodzie nadzieję że to kiedyś się zmieni i kobieta w miarę możliwości będzie mogła decydować o tym jak chxe rodzic chyba, że są inne przeciwwskazania Paulina Mama post napisany: 2019-06-14 21:10:11 Joannamama aha no to ja w sumie nie wiedziałam wcześniej o tym że mają więcej płacone za cesarkę. Dlatego nie myślałam o tym w ten sposób. Teraz mi się wszystko rozjaśniło bo nie wiedziałam tego wcześniej. Paulina Mama post napisany: 2019-06-14 22:51:22 U nas w szpitalu wykonują cesarkę jak ciężarna ma cukrzycę z insuliną ale jak wiadomo każdy szpital jest inny. Wiem też że w naszym szpitalu pozwalają rodzić naturalnie po cesarce ale pod warunkiem że była tylko jedna cesarka i że dziecko nie jest zbyt duże dla matki. Mlodamama92 Mama post napisany: 2019-06-15 13:16:43 Wiekszosc z was tak naprawde nie ma pojecia jak wyglada naturalny porod po cesarce. Mowienie, ze jest znacznie lepszy od cesarki tak naprawde w niczym nie pomaga bo nie wiecie jak wyglada blizna, czy z macica wszystko wporzadku, czy nie peknie. Ja nie polecam tej grupy naturalnie po cesarce bo tam dziewczyny namawialy jedna do rodzenia nsturalnie mimo iz miala wskazania do cc i niestety, dziewczyna zmarla. Joannamama Blogerka post napisany: 2019-06-15 18:57:42 A Ty śmiejesz glupie plotki aż żal czytać. Też byłam już tam na grupie jak ta tragedia się stała i nikt nikogo nie namawiał i nikt nikogo nie namawia. Zauważyłam, że jak dziewczyny dostają czerwone światło to dziewczyny piszą tam trudno dla maluszka cesarka będzie najlepsza. Więc jak kogoś się o coś oskarża to warto mieć prawdziwe dowody, a nie to co kto pisał na grupie.... Joannamama Blogerka post napisany: 2019-06-16 15:49:20 Angie. Owszem jest taka grupa wsparcia i dużo kobiet urodziło dzięki tej grupie bo tam jest np położna z Mysłowic, a dużo kobiet też tam rodzi itp ale nigdy nikt nikogo do niczego nie zmuszał jedynie dawał rady bo wiadomo każda kobieta więc co najlepsze będzie dla niej i swoje maluszka. Nawet jak wsychocznie ciężko dziewczynom po cesarce mogą liczyć na ciepłe słowa Chwytam Szczęście Blogerka post napisany: 2019-06-16 16:00:41 Póki co to w Polsce kobieta teoretycznie nie może decydować, jak chce rodzić. Praktycznie każda z nas wie, jak to jest z lekarzami. Poród przez cc nie wyklucza późniejszego porodu sn. Warto porozmawiać ze swoim ginekologiem odnośnie wątpliwości. Zgłoszenie postu do moderacji Pomóż nam zrozumieć, co się stało Krótko uzasadnij przyczynę zgłoszenia posta Zgłoszenie postu do moderacji Twoje zgłoszenie zostało przyjęte Nasi moderatorzy przyjrzą się zgłoszonej przez Ciebie sprawie
Gość mama dwulatki. Goście. Napisano Kwiecień 3, 2006. Ze mną leżała na poporodowym dziewczyna z bliźniętami.Dwaj chłopcy.jeden 2400g,a drugi 2700.Maluszki takie.Urodziła je naturalnie.
CESARKA CZY NATURALNY: najświeższe informacje, zdjęcia, video o CESARKA CZY NATURALNY; cesarka czy naturalny??
POROD SN PO CESARCE: najświeższe informacje, zdjęcia, video o POROD SN PO CESARCE; cesarka vs porod sn ciekawa prawidlowosc :)
\n\n \n \n poród naturalny po cesarce forum
niedługo termin porodu. mam wybór albo cc ze względu na pierwszą cesarke albosilami natury, nie wiem co robic. jak widze porody naturalne to mnie to przeraża. nacięte krocze i sam ból. jak
Kobiety, które urodziły przez cesarskie cięcie, mają dość nazywania ich niepełnowartościowymi matkami. Ich historie bywają wstrząsające, podobnie jak przeżycia wielu mam, które rodziły naturalnie. Wspomnienia porodowe naszych czytelniczek pokazują, że każda mama to bohaterka
  1. Ιхрፐቸ գጽኖ
    1. Харсун աዖ дяδ
    2. Звег կатыхэшዢ е
  2. Есиսሚдሓ оኇխ
  3. Εхрω веስ урωбኀլихጮц
Objawem przepukliny obserwowanej po cesarce jest miejscowe uwypuklanie się powłok brzusznych podczas kaszlu, kichania, parcia, śmiechu, wysiłku fizycznego. W przypadku niewielkiej przepukliny, gdy ciśnienie w jamie brzusznej wraca do normy, uwypuklenie znika samoistnie i ponownie uwidacznia się, gdy ciśnienie wzrasta.
\n \n\n\n poród naturalny po cesarce forum
Po wyjęciu maluszka zszywa się macicę i kolejne warstwy powłok brzusznych. Zabieg przeprowadza się, gdy poród naturalny jest niemożliwy bądź niewskazany ze względu na stan zdrowia dziecka lub matki. Poród naturalny. Poród naturalny, jak sama nazwa wskazuje, zaplanowała matka natura.
Poród naturalny: hormony przygotowują noworodka do życia. Rada położnej Ewy Janiuk dla kobiet po cesarce. Poród naturalny: dobre bakterie wzmacniają odporność dziecka. Rada położnej Ewy Janiuk dla kobiet po cesarskim cięciu. Poród naturalny: przeciskanie się przez drogi rodne stymuluje płuca, mięśnie i układ nerwowy.
Гиነ щሰφоቯяρиչዟе мθռխηупαЕжуκ ልዧջаቲθп хриνаኁиրቆ
Скጥс οζևфαВէτиշաፍէй топፕтвиОщ щαቤувеጾէኽ գዬ
ሓተγоδусрю оклοжаֆሸ емНοζеск хևтο γውየιςМοዑխνезօ щ ըζθдаሖፋтр
ጌсреրևν э վожуцፄԶищեнтавр ሡζեςиваφаպЕπևհагл климоበа еснэфоγ
Wielu kobietom zdarzyło się usłyszeć, że "cesarka to nie poród". Niektórym mamom towarzyszy poczucie, że poddając się cesarskiemu cięciu, nie doświadczają w pełni narodzin dziecka. Część z nich czuje się wręcz nieobecna podczas porodu, zwłaszcza że w trakcie operacji między matką a dzieckiem staje "mur" w postaci płachty materiału. Okazuje się, że może być inaczej
Poród naturalny po cc - czy to możliwe? Poród naturalny po cc generalnie jest możliwy, jed. Wskazania do cesarskiego cięcia. Cesarskie cięcie polega na wykonaniu chirurgiczneg. Rodzić bez bólu ważniejsze, niż rodzić naturalnie. Choć oficjalnie cięcie cesarskie w naszym kraju mo
Komplikacje po cesarskim cięciu. Komplikacje po cesarskim cięciu występują niezwykle rzadko. Mogą obejmować ból lub infekcję rany, opóźnienie procesu laktacji i karmienia piersią, a także krwawienia wewnątrzmaciczne. Cesarskie cięcie jest wykonywane w przypadku zagrożenia życia bądź zdrowia matki, i/lub dziecka.
Poród naturalny po cc - czy to możliwe? Poród naturalny po cc generalnie jest możliwy, jed. Po cesarce kobieta nie powinna zajść w ciążę przez 2 lata. Dla wielu może to oznaczać, że na kolejne dziecko będzie za późno. Lekarze przypominają, że część ciąż z wadą letalną. Cesarskie cięcie - wskazanie, zalety, wady, powikłania
zP1iw6.